Praktykuj #wdzięczność, mówili… 🙃
Praktykuj #wdzięczność, mówili… 🙃 Ale przyznajcie, kto z Was nie ma ochoty tak czasami odpowiedzieć?! 😅 + Co byście dodali?








Praktykuj #wdzięczność, mówili… 🙃 Ale przyznajcie, kto z Was nie ma ochoty tak czasami odpowiedzieć?! 😅 + Co byście dodali?









🌿 Odruch Wyciszający (Quieting Reflex)
To szybka, oparta na badaniach metoda opracowana przez dr. Charlesa Strobela, która pomaga ciału błyskawicznie przejść ze stanu napięcia w stan spokoju, zatrzymując reakcję stresową.
W ciągu zaledwie kilku sekund QR obniża tętno, rozluźnia mięśnie i przywraca koncentrację — to proste narzędzie, z którego możesz korzystać zawsze i wszędzie.
🕊️ Jak to zrobić:
1️⃣ Uśmiechnij się delikatnie oczami i ustami, pozwalając mięśniom twarzy się rozluźnić.
2️⃣ Następnie weź spokojny, głęboki oddech, wyobrażając sobie, że powietrze wpływa przez stopy, powoli unosi się w górę ciała i dociera do płuc.
3️⃣ Przy wydechu poczuj, jak powoli spływa w dół, wraca do stóp i opuszcza ciało, zabierając napięcie.
Tylko jeden taki oddech. Całość trwa około 6 sekund.
Spróbuj 🌬️ i daj znać czy działa!

📚 Źródło: The American Institute of Stress / youtube.com/@AIStress

Mark Twain napisał kiedyś, że gdyby połączyć człowieka z kotem, to zyskałby człowiek, a stracił kot („Notebook”, 1894). Zgadzacie się? 😃 Trzeba przyznać, że nasze czworonogi to prawdziwi mistrzowie w regulowaniu swojego ciała i nastroju – zarówno fizycznie, jak i psychicznie🐱







W dzisiejszym świecie, gdzie tempo życia jest dosyć intensywne, a codzienne wyzwania potrafią budować presję, umiejętność radzenia sobie ze stresem staje się kluczowym elementem zachowania równowagi psychicznej i fizycznej. Istnieje wiele strategii radzenia sobie, które mogą pomóc w skutecznym zarządzaniu stresem. Strategie te umożliwiają jednocześnie lepsze funkcjonowanie i utrzymanie zdrowego stylu życia. Są nimi np. techniki relaksacyjne, zarządzanie emocjami, regularna aktywność fizyczna, a także rozwijanie zdrowych nawyków związanych z dietą i snem. Dzisiaj omówimy sobie jednak pułapki niezdrowych strategii radzenia sobie ze stresem, które choć na krótką metę pomagają znieść ból emocjonalny, na dłuższą metę mogą być szkodliwe.
Z pewnością wielu z nas zna te sytuacje. Ja na przykład kiedyś zajadałam stres. Z czasem jednak zdałam sobie sprawę, że to nie jest zdrowe rozwiązanie. Jak było u Was?
Źródło:
[1] https://www.verywellmind.com/forty-healthy-coping-skills-4586742

W podzięce dla @konopskyy_ za wczorajszy materiał i dla wszystkich, którzy przyczynili się do zebrania dowodów i przekazania ich odpowiednim organom.
Dla wszystkich, którzy zareagowali!
Link do materiału Konopa: https://www.youtube.com/watch?v=V997VX3NIBo
Ważne adresy i telefony:
Nic więcej nie napiszę. Mix emocji, który mi towarzyszył przy zgłębianiu tematu #PandoraGate ma jeden wspólny mianownik – oburzenie (delikatnie ujmując).

Szczera przypominajka dla mnie i dla Was, którą usłyszałam ostatnio oglądając psychoterapeutkę @the.truth.doctor komentującą serial HBO pt. „Idol”.
W trakcie życia większość z nas doświadcza zranień w wyniku interakcji z przyjaciółmi, rodziną, partnerami, współpracownikami i innymi osobami. Czasami, gdy doznajemy zranienia lub zawodu, naszą pierwszą reakcją może być pragnienie, by przenieść swoje cierpienie na innych. Jednak właśnie w takich momentach warto zatrzymać się na chwilę i przemyśleć nasze wartości. To naturalne, że odczuwamy ból w takich sytuacjach jednak pamiętajmy, że nasze własne rany nie dają nam przyzwolenia do krzywdzenia innych ludzi.
Dr. Courtney przypomina, że każdy człowiek zasługuje na szacunek, bo krzywdzenie innych nie rozwiąże naszych problemów i prawdopodobnie nie przyniesie ulgi. A może być wręcz przeciwnie. Odpłacenie może pogłębić ból i przyczynić się do rozpadu więzi między ludźmi.
Co rozsądnego możemy zrobić, gdy czujemy się zranieni, zamiast przenosić swój ból na innych?
Dr Gregory L. Jantz, dla Psychology Today [1] wymienia 9 kroków, które możemy podjąć, aby poradzić sobie z krzywdą:
Rady Dr Jantza nie są jednostkowe, bowiem portal BetterHelp [2] wspomina o 5 podobnych krokach, które pomogą nam poradzić sobie, gdy ktoś zranił nasze uczucia:
Chociaż nie zawsze mamy kontrolę nad tym, co się z nami dzieje, mamy kontrolę nad tym, jak na to reagujemy. Ważne jest, abyśmy starali się, aby sytuacja nie miała długotrwałego wpływu na nas. Jednak pamiętajmy, że poradzenie sobie z krzywdą, którą ktoś nam wyrządził, może być trudnym procesem emocjonalnym. Każda krzywda jest inna, a niektóre sytuacje mogą być trudne do samodzielnego przezwyciężenia. Jeśli tak jest w Twoim przypadku, możesz skorzystać z pomocy terapeuty, zarówno osobiście, jak i online. Poradzenie sobie z krzywdą wymaga zrozumienia, akceptacji, dbania o siebie, ustalania granic i wyboru własnego szczęścia. To proces, który wymaga czasu i wysiłku.
Krzywda emocjonalna może być szczególnie trudnym doświadczeniem, ale istnieje wiele kroków, które można podjąć, aby pomóc sobie w tym procesie. Oto 18 ważnych wskazówek od psychologa L. Browna z HackSpirit [3], które warto mieć na uwadze, gdy mamy do czynienia z kimś, kto nas emocjonalnie zranił:
Pamiętajmy, że warto dbać o siebie i swoje emocje, a czasem trzeba podejmować trudne decyzje, aby znaleźć spokój i szczęście.
Na zakończenie, rozważmy jak wybaczyć osobie, która nas skrzywdziła. Przytoczę tutaj porady z artykułu napisanego przez Sheri Stritof, która od ponad 20 lat pisze na temat relacji międzyludzkich, oraz sprawdzonego przez Amy Morin, licencjonowaną kliniczną pracowniczkę socjalną (LCSW*), w artykule dla VeryWellMind na temat nauki wybaczania po doznanej krzywdzie [4].
Przebaczenie jest kluczowym narzędziem w każdej relacji, pozwalającym uwolnić się od przeszłych zranień. Ma ono również pozytywny wpływ na nasze zdrowie, zarówno emocjonalne, jak i fizyczne. Chociaż zdaję sobie sprawę, że niektóre krzywdy są tak szkodliwe, że relacja nie może przetrwać, to przebaczenie nadal może pomóc nam zapomnieć o zranieniu. Pielęgnowanie bólu może przerodzić się w nienawiść i gorycz, a akt przebaczenia może zmniejszyć ryzyko zawału serca, obniżyć poziom cholesterolu, poprawić sen, zmniejszyć ból, obniżyć ciśnienie krwi oraz zmniejszyć poziom lęku, depresji i stresu[5].
Oto kilka sposobów, które mogą pomóc nam w procesie wybaczania:
Przebaczenie pozytywnie wpływa na nasze relacje. Każdy z nas popełnia błędy i warto rozważyć możliwość wybaczenia. Bez przebaczenia, zwłaszcza w związku czy małżeństwie, trudno jest utrzymać relację. Jednak pamiętajmy, że przebaczenie nie oznacza zapomnienia. To przemyślana i świadoma decyzja, która pomaga nam uwolnić się od bólu i iść dalej.
Jeśli osoba, z którą jesteśmy, ciągle nas krzywdzi, znęca się lub nie próbuje zmienić swojego zachowania, może być czas, abyśmy wspólnie rozważyli zakończenie tej relacji. Jeśli nasze główne obawy nie ustępują, mimo naszych starań o wybaczenie, może być konieczne całkowite odcięcie się od tej osoby. Nie zawsze jest możliwe pojednanie, zwłaszcza gdy zaufanie zostało nadużyte.
Przebaczenie może być trudne, szczególnie w przypadku poważnych zranień. Ważne jest jednak, abyśmy pamiętali, że jest to proces, który pozwala nam wspólnie uwolnić się od negatywnych emocji i kierować nasze życie na lepsze tory. Jeśli napotykamy trudności, warto skorzystać z pomocy profesjonalistów.
Podsumowując, czasami, gdy ktoś nas skrzywdzi lub zawiedzie, naszą pierwszą reakcją może być chęć przeniesienia tego bólu na innych. Ale w takich sytuacjach warto się zatrzymać i przemyśleć nasze wartości. Chociaż jest normalne odczuwać ból, pamiętajmy, że to nie daje nam prawa do krzywdzenia innych ludzi. W artykule przedstawiłam Wam szereg porad i kroków, które mogą pomóc w procesie wybaczania i leczenia krzywdy.
Warto dodać, że nie chodzi o to, że powinniśmy nadstawiać „drugi policzek” lub być biernymi wobec krzywdy, którą otrzymujemy od innych. Chodzi o to, aby nie przenosić naszego cierpienia na innych i nie używać go jako wymówki do krzywdzenia ludzi. Wielokrotnie mówi się o „nadstawianiu drugiego policzka” jako metaforze dla pozytywnego podejścia do konfliktów, ale ważne jest zrozumienie, że nie oznacza to tolerowania czy akceptowania krzywdzącego zachowania. Przeciwnie, chodzi o wybór bardziej konstruktywnych sposobów rozwiązywania konfliktów i niesienia pozytywnych zmian w relacjach między ludźmi.
🌟Pamiętajcie, że artykuł przedstawia jedynie ogólne porady i każda sytuacja może być inna. W przypadku trudności w radzeniu sobie z krzywdą i emocjonalnymi zranieniami zawsze warto skorzystać z profesjonalnej pomocy terapeuty🌟
Źródła, jak zwykle znajdziesz TU.
*Licencjonowany kliniczny pracownik socjalny (LCSW) posiada zaawansowane kwalifikacje i umiejętności w zakresie oceny, diagnozowania i leczenia zaburzeń psychicznych oraz prowadzenia terapii. LCSW jest uprawniony do pracy zarówno z jednostkami, jak i z rodzinami, grupami i społecznościami w celu poprawy ich zdrowia psychicznego i dobrostanu.

Ostatnio pokochałam kolor żółty, więc postanowiłam trochę pogrzebać w psychologii tego koloru i zrobić o tym wpis.
Kolory mają wpływ na nasze doświadczenia. Mogą wpływać na nastrój, sen i smak jedzenia. Psychologia kolorów bada te związki.
Sugeruje ona, że niektóre kolory mogą wywoływać określone nastroje, a nawet mogą mieć wpływ na zachowanie i samopoczucie[1], choć wpływa na nie też wiele różnych czynników, takich jak doświadczenia z przeszłości i skojarzenia kulturowe.
Kluczowe cechy koloru żółtego to:
Jednak w Internecie pojawia się wiele wpisów ostrzegających przed drażniącymi właściwościami żółtego. Często widziałam zdania typu “dzieci płaczą częściej w żółtych pokojach” bez odnośnika do źródła tej informacji. Czy to prawda? Leatrice Eiseman, specjalistka ds. kolorów i dyrektor wykonawczy Pantone Color Institute, twierdzi, że nie.
Eisman podobno znała autora tej plotki, zapoczątkowanej wiele lat temu i był to mężczyzna, który nienawidził koloru żółtego. “Nazywał się Carleton Wagner i prowadził szkołę dla ludzi interesujących się kolorami” – powiedziała. „Żółty nie był jego ulubionym kolorem i robił wszystko, co mógł, aby zdyskredytować jego użycie, ale było to ściśle z osobistego punktu widzenia i zaczęło żyć własnym życiem” — twierdzi Eiseman.
Eiseman przeprowadziła różne badania kojarzenia słów z kolorami na tysiącach ludzi w ciągu ostatnich 30 lat. Według niej ogólny nastrój towarzyszący kolorowi jest w większości pozytywny. Pierwsze słowa, które konsekwentnie przychodzą na myśl, gdy ludzie widzą żółty kolor, to „słońce”, „ciepło”, „radość”, „radość”, a czasem nawet „żartobliwość”. W swoich badaniach zauważyła, że ludzie kojarzą kolor żółty z jeszcze głębszymi uczuciami niż szczęście. „Czasami ludzie, którzy są bardzo metafizyczni, doznają oświecenia” – powiedziała.
Mimo że specyficzne uczucia mogą różnić się u każdego z nas i w zależności od naszych doświadczeń i kultury, to podobno jako ludzie często łączymy kolory z emocjami. Dodatkowo, odcień, nasycenie i jasność kolorów nie pozostają bez znaczenia, ponieważ jasne i intensywnie nasycone kolory wywołują najmocniejsze reakcje emocjonalne.
Nasze rozumienie koloru i psychologia łączą się, tworząc dziedzinę zwaną terapią kolorami( chromoterapia). Ta dziedzina zakłada, że każdy kolor w widmie światła widzialnego posiada unikalną długość fali i wibrację. Te długości fal generują impulsy elektryczne lub pola energii, które wpływają na nasze ciała. Różne kolory przynoszą różnorodne korzyści zdrowotne. Na przykład, żółty kolor może zwiększać koncentrację i być potencjalnie korzystny w leczeniu artretyzmu[3].
W alternatywnych klinikach zdrowia często praktykuje się chromoterapię, która czasami wykorzystuje światło LED w celu stworzenia terapeutycznych kolorów. Ta metoda ma na celu leczenie stanów lękowych, depresji, nadciśnienia i zaburzeń snu. Chromoterapia jest uważana za formę leczenia alternatywnego i uzupełniającego, co oznacza, że zazwyczaj współdziała z innymi terapiami medycznymi.
Mimo że twierdzenia dotyczące terapii kolorami mogą wydawać się dziwaczne, istnieje niekwestionowany wpływ różnych długości fal światła na ludzi. Przykładem tego jest dobrze znany wpływ światła niebieskiego na cykle snu. Zalecenie unikania ekranów – telefonów, komputerów, telewizorów – przed snem jest powszechnie znane, ponieważ urządzenia elektroniczne emitujące tzw. niebieskie światło mogą utrudniać zasypianie. Badacze z Harvardu przeprowadzili badanie, porównując grupę osób wystawionych na niebieskie światło z grupą wystawioną na zielone światło. Okazało się, że grupa “niebieska” miała obniżone stężenie melatoniny i zakłócony cykl snu w większym stopniu niż osoby wyeksponowane na światło zielone.
Choć nie wszystkie twierdzenia dotyczące alternatywnych terapii kolorami są powszechnie akceptowane, istnieje znacząca ilość dowodów potwierdzających subtelny wpływ koloru na nasze umysły i ciała.
Stosowanie kolorów w celu wpływania na nasz nastrój, emocje i zdrowie to starożytna sztuka, której tajniki współczesna nauka nadal odkrywa.
Mnie, na przykład, kolor żółty kojarzy się z latem, szczęściem i wolnością, dlatego poprawia mi nastrój. A jak Wy się czujecie w kolorze żółtym? Z czym Wam się kojarzy?
Pamiętajcie, że skojarzenia ludzi z kolorami niekoniecznie są uniwersalne. Zarówno różnice kulturowe, jak i indywidualne doświadczenia mogą wpływać na to, jak reagujemy na określone kolory.
Źródła, jak zwykle znajdziesz TU.
Ostatnio usłyszałam stwierdzenie, które zapadło mi w pamięć: „Jeśli już chcesz się porównywać, porównaj się do siebie z dnia wczorajszego„. Teraz rozmyślam nad siłą tych słów i czy można je wykorzystać w procesie samorozwoju.

Często porównujemy się do innych ludzi: pod względem wyglądu, statusu społecznego, posiadanych dóbr materialnych czy nawet jakości naszych relacji z innymi. Porównywanie się jest naturalnym zachowaniem, które ma na celu pomóc nam funkcjonować w społeczności, uczyć się od siebie nawzajem i nie pozostawać zbyt daleko w tyle za naszym potencjałem.
Jest to również sposób na definiowanie siebie i ocenianie naszego postępu w różnych sferach życia, oparty na tym, co wydaje się możliwe. Czasami może nawet przyczynić się do poprawy naszego samopoczucia. Jednakże, porównywanie się może także wywoływać stres i sprawiać, że stajemy się nadmiernie rywalizujący, bardziej niż to jest konieczne.
Badania wykazały, że istnieją dwa rodzaje porównań społecznych [1]:
Porównania te nie zawsze są dla nas szkodliwe, ale czasami mogą być mniej pomocne, niż się nam wydaje. Kiedy porównujemy się do innych, często doświadczamy stresu, gdy zauważamy, że nie dorównujemy innym. Możemy wydawać się zarozumiali lub rywalizujący, gdy porównujemy się do osób, które wypadają gorzej niż my. Wszystko to może generować napięcie w naszych relacjach.
Social media jeszcze bardziej nas narażają na presję porównywania się do innych. Widzimy, co inni robią, i często czujemy się zestresowani, zastanawiając się, czy wystarczająco dobrze sobie radzimy, czy zarabiamy wystarczająco, czy też cieszymy się życiem. Porównujemy nasze zwyczajne życie z idealnymi wspomnieniami innych osób. Nie wiemy, czy to, co pokazują, to tylko najlepsze chwile czy też spontaniczne wydarzenia.
Pamiętajmy, że porównywanie się społeczne ma zarówno pozytywne, jak i negatywne aspekty. Może nas inspirować i motywować do osiągania sukcesów, ale także może nas stresować i sprawiać, że czujemy się gorsi od innych. Warto zwrócić uwagę na nasze własne osiągnięcia, szanować siebie i cieszyć się tym, co mamy.
Co gdyby zamiast porównywać się do innych, zaczęliśmy częściej porównywać się do nas samych z przeszłości?
Çisem Gürel, doktorantka zajmująca się rozwojem i edukacją dzieci, badała tę alternatywę w swojej pracy doktorskiej z 2022 roku, zatytułowanej „Czy jestem lepszy niż wcześniej? Porównania społeczne i czasowe w dzieciństwie i okresie dojrzewania”.
Według Gürel porównania czasowe są alternatywą, która promuje samodoskonalenie i zdrowsze relacje społeczne, a nie sprzyja narcyzmowi. Jej badania miały na celu ustalenie, czy porównywanie się do samego siebie z przeszłości może przynieść takie same korzyści rozwojowe jak porównywanie się do innych, bez niepożądanych skutków porównań społecznych.
W badaniu eksperymentalnym [2] przeprowadzonym w 12 szkołach podstawowych i średnich, Gürel zebrala dane od 583 uczestników w wieku od 8 do 18 lat. Wyniki pokazały, że nastolatki o wyższym poziomie narcyzmu częściej dokonywały porównań społecznych i czasowych w dół, porównując się zarówno pozytywnie z innymi, jak i z własną przeszłością. Jednak tylko porównania społeczne w dół utrzymywały poziom narcyzmu w czasie, a porównania z własną przeszłością – nie.
Odkryto również, że samoocena nie była tak naprawdę związana z porównaniami społecznymi w dół. Niskie poczucie własnej wartości wynikało głównie z porównywania się z innymi w górę. Wyniki te sugerują, że strategie porównawcze odgrywają istotną rolę w podtrzymywaniu samooceny u nastolatków.
Badania Gürel wskazują, że porównania społeczne utrzymują wyższy poziom narcyzmu i niższą samoocenę w czasie. Jednocześnie porównania czasowe stanowią alternatywę dla porównań społecznych, które nie wspierają narcyzmu. Implikacje tych wyników mają znaczenie dla interwencji mających na celu jednoczesne podniesienie poczucia własnej wartości i ograniczenie narcyzmu u dzieci. Porównania czasowe mogą być wykorzystane jako narzędzie w takich interwencjach, promując zdrowsze postrzeganie samego siebie i zmianę myślenia od porównań społecznych do porównań czasowych oraz od rywalizacji do współpracy, na przykład poprzez uwydatnianie trajektorii rozwoju uczniów i wspólne zadania, które sprzyjają współpracy w szkołach średnich.
Oprócz tego, Gürel opublikowała jeszcze jedno badanie [3], które sugeruje*, że porównania czasowe z samym sobą, w przeciwieństwie do porównań społecznych, mogą pomóc młodzieży dążyć do osobistego rozwoju i budować satysfakcjonujące relacje. Jednak więcej badań czy artykułów związanych z tym zagadnieniem nie znalazłam, a szkoda. Mam nadzieję, że ta płaszczyzna będzie dalej eksplorowana i rozwijana.
Dla mnie porównywanie się do siebie z przeszłości (w kontekście rozwoju osobistego) może być wartościowe z kilku powodów:
Ważne tylko, by nie odbywało się to w towarzystwie:
a czułości i życzliwości do siebie. Jednym słowem pamiętając, że możesz prowadzić zupełnie inne życie niż rok temu lub dziesięć lat temu – że teraz masz inne potrzeby, obowiązki i priorytety i to jest OK. Patrząc na swoją przeszłość jako inspirację do podejmowania dalszych decyzji, a nie osądzania siebie i krytykowania.
Wydaje mi się, że porównywanie się do siebie z przeszłości może być zdrowsze i bardziej konstruktywne niż porównywanie się do innych, ponieważ daje nam możliwość oceny własnego postępu, budowania pozytywnej samooceny oraz koncentrowania się na naszych indywidualnych celach i procesie rozwoju.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że potrzebujemy więcej badań naukowych w tym zakresie.
Ale czy… według Ciebie powinniśmy porównywać się częściej do siebie z przeszłości zamiast do innych? Daj znać w komentarzu!
Źródła, jak zwykle, znajdziesz TU.
*dodatkowo, załączam wnioski z tej pracy badawczej:

Wersja 2, poprawiona
Tym wpisem chciałabym zwrócić uwagę na to, co widzimy i słyszymy w Internecie w erze rolek i szybkiego, krótkiego przekazu. Ja wiem, że w mediach społecznościowych nie da się przekazać wszystkiego w jednym wpisie, kafelku, czy filmie, ale oprócz dużych uproszczeń, możemy napotkać treści po prostu szkodliwe.
Mówię tu w szczególności o krótkich, przedstawiających płytką „psychologię naiwną”, utrzymującą fałszywe przekonania, powielającą mity i prowadzącą do błędnych wniosków, które zazwyczaj są całkowicie sprzeczne z badaniami.
Niejako depczą wartościowe treści zasiane przez konta edukacyjne, często prowadzone przez psychologów i specjalistów od zdrowia psychicznego. Treści zazwyczaj dłuższe, trudniejsze, wymagające refleksji i pochylenia się nad danym tematem.
Myślę, że cały czas warto podkreślać, jak ważne jest samodzielne myślenie i krytyczne podejście do tego, co słyszymy i czytamy.
Dbajcie o siebie i swoją higienę informacyjną w Internecie!
Edit: Wersja 1 wpisu odnosiła się do przykładu pewnej autorki z TikToka, z którą wymieniłam parę kulturalnych maili i która zauważyła swoje błędy i zapewniła baczniej się przyjrzeć publikowanym treściom. Wobec czego zmieniłam treść tego wpisu.

Wczoraj ucięłam sobie krótką pogawędkę z CzatemGPT od OpenAI na temat stresu i zdrowia psychicznego i podzielę się z Wami moim doświadczeniem (przesuń w lewo).
Sztuczna inteligencja może być już używana do odpowiadania na pytania z prawie każdej dziedziny życia, również z zakresu zdrowia psychicznego, ale czy to jest bezpieczne i czy działa? Jak możemy być pewni, że informacje, które otrzymujemy, są wiarygodne i odpowiednie dla naszych potrzeb?
ChatGPT to konkretna implementacja modelu GPT (skrót od Generative Pretrained Transformer – generatywny model uczenia maszynowego) w postaci czatu, umożliwiająca użytkownikom rozmawianie z modelem i uzyskiwanie odpowiedzi na różne pytania. Model uczy się na podstawie milionów tekstów z Internetu.
Rozmawiając z czatem, przeważnie czułam zaskoczenie. Zaskoczenie tym, że można z nim pisać po polsku, że ignoruje błędy pisowni i brak interpunkcji; że udziela precyzyjnych odpowiedzi i zachowuje logikę wypowiedzi w całej konwersacji. Porównując jakość tych odpowiedzi z licznymi poradnikami psychologicznymi, podcastami i filmami z udziałem psychologów, mogę stwierdzić, że odpowiedzi AI są podobne do tychże porad poświęconych zdrowiu psychicznemu.
Dlatego: czy skrytykuję to narzędzie? Nie. Stesty-niestety cały świat zmierza w kierunku maszyn, robotów i ich automatyzacji, a te z początku też nie są idealne. Model oparty na tekstach z Internetu na razie nie brzmi zbyt przekonująco, bo przecież Internet jest pełen bzdur. Czy AI oddziela te wartościowe od śmieci? Nie wiem. Wiem za to, że to normalne, że nowości budzą w nas strach, a czasami sprzeciw,