A teraz się przyznawać się – ile kart macie nawalone przeglądarkach! Ja naliczyłam 21 ? To tylko obrazuje, ile rzeczy robię na raz! ALE przychodzi taki czas, kiedy jest ich już za dużo, kiedy tak bardzo przytłaczają, że muszę je pozamykać.❌ Tak samo jest z natłokiem spraw do zrobienia, więc też myśli i zmartwień.

Moja rada – pozamykaj swoje zakładki ? Zobacz, jak ja to robię:

?1. Zauważam, że spraw jest za dużo i czuję się przytłoczona.
?2. Robię głęboki oddech i przeznaczam czas na posegregowanie i ustalenie priorytetów, czasami zapisuję też na kartce, czym się obecnie martwię (w pewien sposób wyrzucam to z siebie i jest mi lżej)
?️3. Tworzę realistyczny harmonogram zadań. Dzięki temu wiem, czym zająć się dzisiaj (resztę „zakładek” zamykam)
??4. Ćwiczę uważność. Podczas posiłku, porannej toalety, czy przy rozciąganiu się skupiam się jedynie na robionej czynności.
?5. Pozwalam sobie na relaksacyjne przerwy w ciągu dnia, wychodzę z herbatą na balkon, oddycham, włączam relaksacyjną muzykę. Wieczorem medytuję, spowalniam dzień i zamykam wszystkie dzisiejsze zakładki. Jutro otworzę kolejne. To dla mnie bardzo ważne, by kłaść się spać z „pustą głową”.

Ja planuję swoje sprawy w kalendarzu Google, nie znalazłam na razie lepszego narzędzia (może ktoś poleci?) Codziennie otwieram kalendarz i widzę, nad czym chcę dzisiaj popracować. Skupiam się tylko na tym, jutrem zajmę się jutro. Jestem człowiekiem, potrzebuję regularnych przerw od wszystkiego, stresu, napięcia, zmartwień, wszystkich rzeczy, które powodują niepokój.