„Rozkosz istnienia, czyli jak pokochałam siebie” opinia o książce

Rozkosz istnienia, czyli jak pokochałam siebie opinia o książce2

Zastanawiacie się: jak pokochać siebie i na co zwrócić uwagę w tym procesie?

Jeśli tak, to może zainteresuje Was historia pewnej artystki. #StresKilerWspółpracuje

“Rozkosz istnienia, czyli jak pokochałam siebie” to książka o podróży do miłości własnej. Podróży pełnej obserwacji siebie, autorefleksji i silnej decyzji o zmianie. Autorka, Karolina Staszak jest malarką i ilustratorką, a swoim dziele przeprowadza nas przez 3 główne akty człowieka: ciało, serce i umysł, w których omawia swoje przeżycia i doświadczenia.

W treści zestawia dwa światy “ja kiedyś” vs. “ja teraz” i pokazuje nam, jak wyglądała jej droga rozwojowa. Nie jest to więc instrukcja krok po kroku, a raczej zwrócenie uwagi na pewne kluczowe kwestie.

Czytamy o slow-life*, myślach, emocjach, relacjach, prawidłowej diecie i suplementacji, ale są też wątki medycyny alternatywnej i “świadomego projektowania życia”. Wszystko w aurze czułości do siebie i swojego ciała (świątyni).

Przy twierdzeniach trudno doszukiwać się przypisów. Ta pozycja jest raczej osobistą refleksją na temat zdrowia i życia: upadkach, wzlotach, trudnych chwilach i przyjemnościach. W przystępnej formie, bo napisana prostym językiem, przypominającym inspiracyjne kolumny z czasopism (co nie jest przytykiem, bo dla mnie lekkie treści w drodze rozwojowej są potrzebnym odetchnięciem).

Motywuje do działania. Nie porywa, ale miejscami porusza. Nic nie narzuca. Po prostu mówi: „Hej, ja tak miałam. To są moje doświadczenia”. W treści najbardziej spodobało mi się kilkukrotne podkreślanie wzięcia odpowiedzialności za siebie i swoje życie (czy szczęście). To coś, pod czym podpisuje się obiema rękoma.

Urzekło mnie także zwrócenie uwagi na swoje wady. W drodze rozwoju i samoakceptacji — mierząc się z nimi, nie trzeba ich od razu zmieniać. Owszem, nad niektórymi można popracować, ale niektóre możemy po prostu i AŻ zauważyć i zaakceptować.

I chociaż niektóre wątki zawarte w lekturze mogą brzmieć banalnie, to całość skłoniła mnie do refleksyjnego stwierdzenia, że: pokochanie siebie jest procesem, który zaczyna się od TEJ jednej decyzji – “już dość nienawidzenia siebie”.

Podsumowując, jeżeli interesuje Was historia, inspiracja, przykład zmiany to jest książka dla Was. Nie znajdziecie tu konkretnych ćwiczeń, lecz historię holistycznego podejścia do zdrowia, z której możecie czerpać swoje 🙂

Dziękuję Wydawnictwu Zwierciadło za przesłanie książki i możliwość recenzji!

Moja ocena: 3/5

Link do książki: https://www.empik.com/rozkosz-istnienia-czyli-jak-pokochalam-siebie-staszak-karolina,p1289192585,ksiazka-p

*slow-life to trend i idea promująca ogólne zwolnienie tempa życia

0 komentarzy:

Dodaj komentarz

Chcesz się przyłączyć do dyskusji?
Feel free to contribute!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.