Wpisy

Przyznam, że książka z kotem na okładce, o tytule “Przestańmy być grzeczni. Bądźmy sobą” mocno zawróciła mi w głowie. Autor, Thomas D’Ansembourg, belgijski psychoterapeuta, w prosty sposób ilustruje w niej techniki porozumiewania się bez przemocy (Marshalla B. Rosenberga) i zaprasza nas w ten sposób do przyjrzenia się naszym relacjom (nawet tej z samym sobą). W jaki sposób?

Przestańmy być grzeczni. Bądźmy sobą

Książkę zaczyna krytyką społeczeństwa pełnego stereotypów i uprzedzeń, w którym to, mamy zbyt mały kontakt z naszymi potrzebami i uczuciami, a co więcej – nie umiemy ich nazywać. To skłoniło autora do załączenia na końcu książki krótkiej listy potrzeb i uczuć, co uważam za bardzo cenny dodatek. Ma rację, co do naszej skłonności do agresywnej oceny innych i przybijania łatek, ale zabrakło mi tu odniesienia do konstruktywnej obserwacji ludzi (poznawania za pomocą zmysłów, często mylimy te dwa pojęcia, a obserwacja jest przecież nieodłącznym elementem istnienia). Thomas na szczęście dodaje to w dalszej części książki.

Dalej pokazuje, czym jest empatyczna komunikacja i jak dzięki niej budować relacje oparte na odpowiedzialności, autonomii i wolności. Czyli takie, w której każda ze stron czuje się silna i ufna. Przedstawia podstawy porozumienia bez przemocy, na które składa się: empatyczne wysłuchanie rozmówcy oraz szczere wyrażanie siebie, poprzez 4 elementy komunikatu:

  1. Nieosądzające spostrzeżenie.
  2. Wskazanie wyraźnych uczuć.
  3. Mówienie o konkretnych potrzebach.
  4. oraz Formułowanie negocjowalnych próśb.

By lepiej zobrazować temat, autor uzupełnia każdy rozdział o konkretne przykłady i anegdoty z jego życia i warsztatów (dot. np. nieporozumień w relacjach matka-córka, mąż-żona). Świetnie pokazuje w ten sposób wady naszej codziennej komunikacji i przekłada je na język bez przemocy, zwracając uwagę, że za każdą agresywną komunikacją ukrywa się niezaspokojona potrzeba.

Jak przestać być miłym?

W dalszej części uczymy się, m.in. jak rozmawiać o swojej złości oraz jak wyrażać swoją życzliwą obecność w rozpaczy drugiej osoby. A na koniec, Thomas tłumaczy tytuł z okładki, czyli dlaczego nie powinniśmy być powierzchownie mili, a raczej autentyczni i empatyczni. Podkreśla, że bycie miłym tworzy miałkie i nieautentyczne relacje, które nie zapewniają poczucia bezpieczeństwa (z czym bardzo się zgadzam). Wychowuje się nas na „miłych” i dostosowuje się nasze zachowanie tak, by zadowolić dorosłych wokół nas (rodziców, nauczycieli) – w ten sposób uczymy się zagrzebywać nasze uczucia i potrzeby (jednocześnie oczekując, że inni się ich domyślą). Na szczęście, dzięki podręcznikom takim, jak ten, odzyskujemy do nich dostęp. Spodobała mi się także końcowa rekomendacja Thomasa co do tego, by w każdej szkole uczyć empatycznej komunikacji – genialny pomysł!

Podsumowując, “Przestańmy być grzeczni. Bądźmy sobą” to zwięzły, wnikliwy i praktyczny poradnik. Nie ma w nim ani grama niepotrzebnych treści, a czytanie sprawia wrażenie rozmowy z przyjacielem, psychologiem, przy kawie. Autorowi udało się nie tylko wybrnąć z intrygującego tytułu, ale także zainspirować i wzbudzić emocje potrzebne do zmiany swojej codziennej komunikacji.

Książka zdecydowanie daje do myślenia i power do wzniesienia swoich relacji na wyższy poziom. Mogę śmiało powiedzieć, że to najlepsza pozycja, jaką przeczytałam w tym roku! Uważam, że każdy rodzic, pedagog i menedżer powinien zapoznać się z tematem porozumienia bez przemocy.

Moja ocena: 5/5

Przeczytaj także…

Wpis powstał we współpracy z Wydawnictwem Feeria.

Kim są osoby nadinteligentne?

Książek odnośnie tego „jak żyć” jest dużo. Tym razem jednak sięgnęłam po poradnik dla osób nadinteligentnych. Tak, dobrze czytacie. Dużo się mówi ostatnio o osobach wysoko wrażliwych, ale o nadinteligentnych? Cóż, okazuje się, że autorka „Jak łatwiej żyć”, Monique De Kermadec, jako psycholożka, zajmuje się badaniem takich osób już od 25 lat!

Co ciekawe, większość nadinteligentnych nie wie, że są nadzdolni, bo sądzą, że ich „inteligencja” powinna się przejawiać w spektakularnym (Einsteinowskim) sukcesie, a swoje zdolności postrzegają jako coś zwyczajnego.

Monique podkreśla, że nadzdolni posiadają pewne wspólne cechy, jak np.:

  • poczucie odmienności,
  • skłonność do samokrytycyzmu,
  • tendencja do samodzielnego zdobywania wiedzy,
  • perfekcjonizm,
  • intensywność przeżywania i wyrażania emocji,
  • zamiłowanie do rozmyślania i niezaspokojona ciekawość,
  • szybkie rozumienie nowych zagadnień,
  • hiperczułość zmysłów i wyostrzony zmysł obserwacji,
  • możliwość pracowania do całkowitego wyczerpania,
  • społeczna nieporadność (np. przy wystąpieniach publicznych),
  • niskie poczucie własnej wartości
  • duża pomysłowość na poziomie wyobraźni i tworzenia

A to tylko niektóre z nich.

W swoim poradniku dokładnie opisuje nadinteligencję, skupia się na tym, kim są nadzdolni dorośli i z jakimi problemami się borykają. Następnie ukazuje, jak mogą oni zacząć pracę nad sobą.

Recenzja książki „Jak łatwiej żyć”

Celem książki jest uświadomienie nadinteligentym ich odmienności oraz pokazanie, jak mogą nauczyć się poznawać siebie. Czytając, natraficie na dużo wartościowych informacji. Autorka wyróżnia rodzaje inteligencji, jakie dzisiaj znamy i przestawia pokrótce, jak możemy je zmierzyć poprzez testy.

Całość napisana jest bardzo profesjonalnym, choć swobodnym językiem. Mimo że niektóre zdania są skomplikowane i wielokrotnie złożone, to książkę czyta się dość dobrze.

Nawiązując do tytułu muszę jednak stwierdzić, że kwestie porad dla nadinteligentnych nie są omówione wnikliwie. W moim odczuciu rady są raczej ogólne i lakoniczne, ale to może dlatego, że Monique podkreśla istotę pracy nad sobą pod okiem specjalisty.

Choć może się tak wydawać, nie ma tu ubarwiania, opiewania wspaniałości nadinteligentnych. Autorka trafnie opisuje i wplata w poradnik swoje doświadczenia z gabinetu oraz liczne badania naukowe, dlatego uważam, że każdy zainteresowany, jak i psycholodzy powinni wziąć ten temat na tapet.

Czy jestem nadzdolny, nadinteligentny?

Monique podkreśla, że aby zdiagnozować nadzdolność należy wykonać szereg testów pod okiem specjalisty. Wspomina o wskaźnikach testów IQ i EQ* (od nich na własną rękę możemy zacząć, by zbadać swoje zdolności intelektualne i emocjonalne), ale diagnozę i tak musi wydać psycholog. Po diagnozie powinniśmy podjąć pracę nad sobą, która otworzy nam drogę do osobistego spełnienia.

Uznałam, że zagadnienie nadinteligencji będzie dla Was ciekawe, dlatego dzięki współpracy z Wydawnictwem Feeria przeczytałam tę książkę przed publikacją, a Wy od dzisiaj możecie ją kupić TU.

Moja ocena: 4/5

Koniecznie zajrzyjcie do zapisanych relacji na Instagramie, gdzie umieściłam ciekawe cytaty!

*EQ- inteligencja emocjonalna

P.S. Autorka używa naprzemiennie terminów: nadinteligencji, nadzdolności i nadwydajności intelektualnej. W badaniach, które przytacza używane jest sformułowanie „gifted”, „genius”, „surdoué (fr.)”, a fr. Stowarzyszenie Ochrony Osob Obarczonych Nadwydajnoscią Mentalną (GAPPESM) nazywa ich „PESM”. Co ciekawe, C. Petitcollin (trenerka rozwoju osobistego) upodobała sobie inne terminy: nadwydajność mentalna, nieprzeciętna zdolność i wysoki potencjał intelektualny. Jak pisze w „Jak myśleć mniej” – „(nadwydajność) nie została jeszcze szczegółowo opisana i dlatego nie istnieje jednoznaczne określenie na to zjawisko.” Miejcie to na uwadze.

P.S2. Kochani, nie stawiajcie sobie sami diagnozy, nie o to chodzi ☺️ zgłębcie temat. Wszyscy jesteście wartościowi, ale może są wśród nas osoby, którym pomoże to zagajenie tematu.

Przeczytaj także…