Wpisy

Ostatnio rozmawiałam z bliską osobą o czasach mojego liceum. Niewiele pamiętam z tego okresu…

W 1 klasie przez kilka miesięcy żyłam w silnym stresie spowodowanym szkołą, a konkretnie zmianą środowiska i jedną nauczycielką od matematyki (co w rezultacie skończyło się później depresją).

Pamiętam, że w tamtym okresie miałam wrażenie, że mój mózg się wyłączył. Docierały do mnie informacje, ale nie byłam w stanie nic z nimi zrobić: ani ich zapamiętać, ani ich przeanalizować i wyciągać wniosków.

Nie potrafiłam się na niczym dłużej skoncentrować, a nauczenie się czegoś zajmowało mi 4 razy więcej czasu niż moim rówieśnikom. Oczywiście ucierpiały na tym moje oceny. Byłam wtedy bardzo zmęczona psychicznie. Byłam zmęczona nauką i stresem, ale nie chciałam „marnować” pięknych chwil swojego życia na zagłębianie się w to, co się ze mną dzieje. Dlatego udawałam (przed sobą i wszystkimi wokół), że wszystko gra.

Rezultat jest taki, że z tych „pięknych chwil” teraz pamiętam prawie NIC, ponieważ długotrwały stres spustoszył te wspomnienia.

Dlaczego tak się stało?

Bo widzicie, przy długotrwałym stresie nasz organizm znajduje się w stanie ciągłego pobudzenia fizjologicznego. Normalnie, organizm ma to do siebie, że w stresie aktywuje reakcję walki/ucieczki, a gdy stres mija, organizm powraca do stanu „rozluźnienia”. Jednak gdy odczuwany stres jest przewlekły, organizm znajduje się w ciągłym stanie walki/ucieczki i nigdy nie powraca do normy.

Podczas gdy krótkie epizody stresowe nas mobilizują do działania i faktycznie, wg niektórych badań nawet poprawiają pamięć, tak długotrwały stres jest wyniszczający i wpływa na wiele funkcji pamięciowych i poznawczych mózgu. Może nawet powodować zmiany w niektórych jego obszarach powodując długotrwałe uszkodzenia.

Chciałabym Wam zwrócić na to uwagę. Dbajmy o siebie wtedy, gdy zauważamy, że coś jest nie tak. Że gdzieś nas tam „ciśnie”, nawet jeśli nie wiemy jeszcze gdzie. NIE WARTO tego kitrać w sobie, bo potem to i tak wyjdzie w ten czy inny sposób.

Przeczytaj ten artykuł i poznaj techniki relaksacyjne, które mogą pomóc w rozładowaniu stresu. Jednak gdy czujesz, że masz do czynienia z chronicznym stresem, odpowiednio zadbaj o siebie:

1. zastanów się, co może być jego przyczyną;

2. zmień środowisko lub styl życia, spróbuj przywrócić stan równowagi, naucz się wyrażać emocje w odpowiedni sposób;

3. znajdź odpowiednią dla siebie pomoc specjalistyczną.

Jak rozpoznać, że nastolatek się stresuje? Czy małe, kilkuletnie dziecko może doświadczać stresu, a jeśli tak, to jak sobie z tym poradzić? APA przygotowało 5 porad dla rodziców (dziadków lub rodzeństwa), którzy domyślają się, że ich dziecko doświadcza dużego lub długotrwałego stresu.

Młodzi ludzie, podobnie jak dorośli, odczuwają stres. Może on pochodzić z różnych źródeł, zaliczając do tego: dobre radzenie sobie w szkole, nawiązywanie i utrzymywanie przyjaźni lub spełnianie oczekiwań rodziców, nauczycieli lub trenerów. Stres może być pozytywny, ponieważ zapewnia dziecku energię do zmierzenia się z ważnym testem, prezentacją lub wydarzeniem sportowym. Jednak zbyt duży lub długotrwały może powodować negatywne skutki.

Dorośli mogą czasem nie zdawać sobie sprawy z tego, że ich dzieci lub nastolatki doświadczają przytłaczającego uczucia stresu. Dlatego poznanie wskazówek na temat tego, jak radzić sobie ze stresem u dzieci oraz jak rozpoznawać jego oznaki emocjonalne i behawioralne jest ważne, zwłaszcza przy identyfikowaniu potencjalnych problemów przez jakie przechodzi młody człowiek oraz w celu zapewnienia mu odpowiedniego wsparcia w tych trudnych chwilach. Oto kilka wskazówek od American Psychological Association, jak rozpoznać pierwsze oznaki stresu u dziecka i nastolatka:

Zwróć uwagę na negatywne zmiany w zachowaniu

Zarówno młodzież, jak i małe dzieci, mogą mieć trudności z rozpoznaniem stresu oraz mówieniu o nim. W przypadku dzieci stres może objawiać się poprzez zmiany w zachowaniu. Typowe zmiany mogą obejmować działania drażliwe lub nastrojowe np.: rezygnowanie z czynności, które dawały im przyjemność, częste narzekanie i wyrażanie zmartwień, płacz i inne nietypowe reakcje, przywiązanie się do rodzica lub nauczyciela, zbyt długi lub zbyt krótki sen, zbyt duży lub zbyt mały apetyt.

Jeśli chodzi o nastolatków to spędzanie więcej czasu z rówieśnikami i zwierzanie się im jest normalną częścią dorastania, natomiast: znaczne unikanie rodziców, porzucanie wieloletnich przyjaźni na rzecz nowej grupy rówieśników lub wyrażanie nadmiernej wrogości wobec członków rodziny, mogą wskazywać, że nastolatek doświadcza dużego stresu. Chociaż naganne zachowanie nie zawsze wiąże się z nadmiernym stresem, to negatywne zmiany behawioralne są wyraźnym sygnałem, że coś jest nie tak. Dorośli więc powinni zwrócić uwagę na te zachowania i ustalić na nie odpowiednią reakcję.

Zrozum, że „mdłości” mogą być spowodowane stresem

Stres można rozpoznać również po objawach fizycznych, takich jak: bóle brzucha i bóle głowy. Jeśli dziecko zbyt często chodzi do szkolnej pielęgniarki lub notorycznie skarży się na bóle brzucha, bóle głowy lub jeśli dolegliwości te nasilają się w pewnych sytuacjach (np. przed dużym sprawdzianem), to znak, że dziecko może odczuwać znaczny stres.

Bądź świadomy tego, jak Twoje dziecko lub nastolatek dogaduje się z innymi

Czasami dziecko lub nastolatek przebywając w domu może zachowywać się normalnie, a w szkole lub u kolegi (lub w innych okolicznościach) w nietypowy sposób. Dlatego ważne jest, aby rodzice nawzajem nawiązywali kontakty między sobą, by dowiedzieć się, jak pociecha zachowuje się poza domem. Oprócz komunikowania się z innymi rodzicami, ważny jest także kontakt z nauczycielami, dyrektorami szkół i trenerami zajęć pozalekcyjnych, ponieważ może to pomóc rodzicom poznać myśli, uczucia i zachowania swojego dziecka i być świadomym wszelkich źródeł jego niepokoju.

Słuchaj i tłumacz

Ponieważ dzieci często nie są zaznajomione ze słowem „stres” i jego znaczeniem, mogą wyrażać uczucia niepokoju innymi słowami, jak na przykład:„zmartwiony”, „zdezorientowany”, „zirytowany” i „zły”. Dzieci i nastolatki mogą również wyrażać stres poprzez negatywne mówienie o sobie, o innych lub o otaczającym ich świecie (np. „Nikt mnie nie lubi”, „Jestem głupia”, „Nic nie jest fajne”). Ważne jest, aby rodzice ich wysłuchali i próbowali dowiedzieć się, dlaczego dziecko wypowiada te słowa i czy wydają się one wskazywać na konkretne źródło lub źródła stresu.

Szukaj wsparcia

Rodzice, dzieci i nastolatki nie muszą samodzielnie radzić sobie z przytłaczającym stresem. Jeśli rodzic obawia się, że jego dziecko regularnie doświadcza stresu i zauważy jego objawy, między innymi te, opisane powyżej, pomocna może być praca z licencjonowanym specjalistą zdrowia psychicznego, takim jak psycholog. Psychologowie przechodzą specjalne szkolenie, aby pomóc młodym ludziom zidentyfikować problemy i opracować skuteczne strategie, które rozwiążą przytłaczające uczucie stresu.

Ten wpis powstał dzięki artykułowi udostępnionemu przez Centrum Pomocy APA. Specjalne podziękowania dla psychologów, dr Mary Alvord i Davida J. Palmitera, Jr., dr, ABPP, za ich pomoc i wiedzę oraz dla całego American Psychological Association. Tłumaczenie artykułu: Magdalena Grzeszyk. Oryginalny tekst artykułu dostępny na stronie: [1] https://www.apa.org/helpcenter/stress-children

Przeczytaj także…

Cześć StresKilerzy,

Czy zdarzyło się Wam zajadać stres? Mnie tak, dlatego o tym piszę. Przytyłam wtedy z 10 kg!! Kompulsywne, niepohamowane zajadanie stresu może zrujnować także Twoją sylwetkę. Kluczem jest zatem znalezienie sposobów na złagodzenie stresu, by powstrzymać ten proces.

Dlaczego zajadamy stres?

Według badania GFK, dwie trzecie Polaków przyznaje, że stresuje się raz w tygodniu lub częściej. Stres może prowadzić do takich objawów jak: migreny, problemy trawienne i lęk. Natomiast u niektórych osób, gdy nie radzą sobie ze stresem w sposób produktywny, może on powodować spożywanie pokarmów o wysokiej zawartości cukru i tłuszczu.

Czyli stres wydaje się wpływać na nasze preferencje żywieniowe? – zapytasz.

Tak!

Hormony stresu oraz wygląd i zapach wysokotłuszczowych, słodkich pokarmów, skłaniają ludzi do przejadania się. Takie jedzenie nas pociesza, dlatego w trakcie stresu, sięgamy po pączki, ciasta, ciastka i batony czekoladowe. Musisz wiedzieć, że objadanie się nie do końca „nakarmi” Twoją głowę. Te pocieszające produkty są bogate w kalorie i ubogie w składniki odżywcze, dlatego nie są najlepszym wyborem w stresujących i wymagających okolicznościach.

Stres a przyrost masy ciała

Czy stres ma wpływ na przyrost masy ciała? Okazuje się, że… TAK. Naukowcy powiązali przyrost masy ciała ze stresem. Badanie opublikowane w Cell Metabolism wykazało, że spożywanie tego rodzaju jedzenia w stresie może prowadzić do większego przyrostu wagi niż spożywanie go, gdy nie jest się pod wpływem stresu.

Zespół naukowców przyjrzał się, jak stres, a także jego brak, wpływają na przyrost masy ciała u myszy na diecie wysokokalorycznej. Pewnie już wiesz, co odkryli…

Myszy w środowisku stresowym szybciej zyskały na wadze, niż te żyjące bezstresowo!

Zespół zastanawiał się, jaka może być przyczyna przyrostu masy ciała. Po dalszych badaniach odkryli cząsteczkę zwaną NPY, która napędzała zajadanie stresu. Myszy zajadające stres miały wyższy poziom insuliny, a ten z kolei zwiększał poziom NPY. Te procesy powodowały zwiększenie apetytu i w rezultacie – zwiększenie masy ciała. Przyrost masy ciała zaczął się zmniejszać dopiero, gdy spadł poziom NPY.

„Nasze odkrycia przedstawiają w zasadzie błędne koło, w którym przewlekły, wysoki poziom insuliny powodowany przez stres i wysokokaloryczną dietę pobudzał do spożywania coraz większej ilości jedzenia.”

– wyjaśnia profesor Herzog.

Sprawę komentuje także główny autor badania:

„To naprawdę wzmocniło w nas przekonanie, że podczas gdy jedzenie fast foodów jest niekorzystne dla zdrowia, jedzenie takich wysokokalorycznych pokarmów pod wpływem stresu jest podwójnie złe – jest zgubną drogą, napędzającą otyłość.”

oświadcza doktor Kenny Chi Kin Ip.

Badanie mówi o długotrwałym stresie. Wskazuje, że chroniczny stres połączony z jedzeniem przetworzonej żywności jest głównym czynnikiem niezdrowego przyrostu masy ciała. Dlatego skupienie się na zmniejszeniu stresu i zmniejszeniu spożycia przetworzonej żywności (zwłaszcza gdy jesteśmy zestresowani), może pomóc zmniejszyć ryzyko przytycia.

Przekonałam Cię? Jeśli nie, to czytaj dalej.

Stres, a płeć i przybieranie na wadze

W 2007 r. Brytyjscy naukowcy opracowali genialne badanie, które wykazało, że osoby, które zareagowały na stres wysokim poziomem kortyzolu w warunkach eksperymentalnych, były bardziej skłonne do przekąski w odpowiedzi na codzienne kłopoty w swoim normalnym życiu niż osoby o niskim poziomie kortyzolu. Tak więc wyraźnie widać, że ilość kortyzolu wytwarzanego przez organizm w odpowiedzi na stres może również wpływać na nasz apetyt.

Niektóre badania sugerują, że następstwa związane z przeżywaniem stresu są zależne od płci. Przykład? Naukowcy z Harvardu zauważyli, że zestresowane kobiety częściej uciekają się do spożywania niezdrowej żywności, natomiast mężczyźni pod wpływem stresu sięgają raczej po alkohol lub papierosy. Z moich wieloletnich obserwacji, mogę się z tym zgodzić 🙂

Natomiast fińskie badanie, w którym wzięło udział ponad 5000 ankietowanych, wykazało, że otyłość związana ze stresem zdarza się dużo częściej u kobiet, niż u mężczyzn. Także kobietki, my bardziej musimy na to uważać!

Wiesz…istnieje dużo więcej badań na ten temat, które wykazują, że cierpienie fizyczne lub emocjonalne zwiększa apetyt na pokarmy bogate w tłuszcze, cukier lub oba te składniki. Być może myślisz sobie: „Oj tam, od czasu do czasu jestem zestresowany, wówczas sięgnę po pączka.” Uwierz mi, ja też tak myślałam. Tyle, że… codziennie byłam zestresowana. A więc… codziennie sięgałam po niezdrową żywność.

Jak przestać objadać się ze stresu?

Oczywiście objadanie się nie jest jedynym objawem związanym ze stresem. Ludzie zestresowani mają również problemy ze snem, niechęć do ćwiczeń i wychodzenia z domu, samodestrukcji i popadania w nałogi (i wiele wiele innych), co na pewno również przyczynia się do zwiększenia ilości masy ciała.

Jak możemy wyjść z tego błędnego koła?

Przede wszystkim musimy popracować nad postrzeganiem i złagodzeniem stresu długotrwałego. Gdy stres „ma apetyt”, wpływa na naszą talię, wygląd i samopoczucie. Oczywiście możemy zapobiec dalszemu przyrostowi masy ciała, poprzez pozbycie się z naszej kuchni wysokotłuszczowych i słodkich pokarmów, ale wiem, że to nie jest rozwiązanie na dłuższą metę.

Jak więc poradzić sobie ze stresem i złagodzić go na dobre? Jeśli chcesz dowiedzieć się jakie są skuteczne sposoby na stres, to napisałam o tym cały wpis: „Sposoby na stres – konkretne wskazówki”. Polecam Ci także moją krótką, 15-minutową medytację. Niezliczone badania pokazują, że medytacja zmniejsza stres i dzięki temu powstrzymuje impuls sięgnięcia po pocieszające jedzenie! 🙂

Cześć StresKilerzy,

Czy kiedykolwiek ciekawiło Was, czy w danej sytuacji stresowej, ktoś inny stresuje się tak mocno, jak Wy? Być może nie, bo w takich sytuacjach najczęściej myślimy o sobie i o tym, co przeżywa nasze ciało.

Czy jednak Twoi koledzy z pracy lub szkoły stresują się bardziej niż Ty? A może tak samo?

Przede wszystkim musisz wiedzieć, że wszyscy się stresujemy. I pisząc „wszyscy” mam na myśli także rośliny i zwierzęta! Tak tak! One też się stresują!

Hans Selye twierdził, że stres to nie tylko napięcie nerwowe lub emocjonalne, ponieważ może występować również u roślin i zwierząt, bakterii, które nie posiadają układu nerwowego. Naukowiec podkreślał, że każdy przeżywa stres inaczej i dla każdego sytuacja stresowa może mieć odmienne znaczenie. Dlatego właśnie badanie go, mówienie o nim i praktyczne “walczenie” ze stresem jest bardzo trudne.

Na pewno wiesz, o co chodzi. Dla osoby w wieku 18 lat największym stresem może być zdanie egzaminu na prawo jazdy, a dla osoby w wieku 65 lat sama jazda samochodem.

Sytuacja stresowa – jak się stresujemy?

Weźmy pod uwagę przykład z oglądaniem horrorów. Obserwując ludzi w sali kinowej można spostrzec, że niektórzy siedzą wręcz znudzeni filmem. Inni, łapczywie zajadają popcorn i w strasznych momentach zamykają oczy. Jeszcze inni siedzą podekscytowani, czekając na kolejną scenę.

Jeden sensor – horror, a wiele różnych odczuć. Zróbmy więc krótką analizę tych trzech grup. Grupa “znudzonych” zniesmaczona jest rzewną grą aktorską i fabułą filmu i zastanawia się, dlaczego dała się namówić na udział w tym “wydarzeniu”.

Grupa “strachliwych” uczestniczy w filmie, zdaje się nie z własnej woli i współodczuwa każdą groźną scenę. Osoby te, niemalże biorą na poważnie to, co widzą na ekranie i generują wysoki poziom stresu.

Grupa “podekscytowanych” ciekawa jest dalszego rozwoju wydarzeń. Zdają sobie sprawę, że jest to tylko film i rodzaj rozrywki, dlatego odczuwają przyjemność z przyspieszonego bicia serca, głośnych, przerażających dźwięków i obrazów.

Widzisz różnicę?

Każda z osób należących do tych trzech grup postrzega film inaczej. Często to my tworzymy sytuacje stresowe z powodu złego (innego) postrzegania sytuacji. Dobrą wiadomością jest to, że możesz nauczyć się przechodzić z jednej grupy do drugiej i nauczyć się panować nad stresem.

Jak? O tym we wpisie – Sposoby na stres – konkretne wskazówki.

Newsletter