Złość piękności szkodzi! Ile razy słyszałam tą bzdurę?
Gniew to mega silne i ważne uczucie. Dlaczego?

Większość z nas postępuje z gniewem według nieefektywnych schematów: tłumimy gniew, zatapiamy go (w używkach, jedzeniu, seksie) lub wybuchamy gniewem przy każdej możliwej okazji.

W moim dziecięcym środowisku gniew mogli wyrażać tylko rodzice, a ja nie byłam zachęcania do wyrażania go w adekwatny sposób. Prawdopodobnie dlatego go tłumiłam. Tłumiony gniew jest niekontrolowany i nieprzewidywalny. Może wybuchnąć z nas wściekłość w najmniej adekwatnej sytuacji. Tłumienie gniewu jest bardzo destrukcyjne, może budować w nas życiową zgryźlwiość, a nawet doprowadzić do depresji.

U mnie, gniew budził także poczucie strachu i niepokoju. Z jednej strony wiedziałam, że coś czuję, a z drugiej – nie wiedziałam, jak zareagują na mój gniew dorośli. Wobec tego bałam się go okazywać.

Dopiero w dorosłym życiu nauczyłam się, jak kierować swoim gniewem, by nie był destrukcyjny ani dla mnie, ani dla osób, które ze mną przebywają. Gorąco polecam to również Wam!

Fantastyczna psychoterapeutka, do której rad się stosuję, dzieli zarządzanie gniewem na 4 podpunkty:

  1. Pozwól sobie na wpadanie w gniew. Nie osądzaj tego uczucia, nie jest ono złe lub dobre, po prostu jest. Obserwuj to, co gniew chce Ci przekazać (np. że jesteś znieważony lub wykorzystywany).
  2. Uwolnij swój gniew. Wyraź go, nie przelewając go na inne osoby (np. wał w poduszki, rzucaj kamieniami do wody, mów o tym, jaką wściekłość odczuwasz).
  3. Wprowadź aktywność fizyczną do swojego dnia. Pozwala ona uwolnić większość napięcia skumulowanego w ciele, ponadto aktywność fizyczna wyzwala produkcję endorfin.
  4. Zaakceptuj fakt, że odczuwanie gniewu jest OK i nie czyni z Ciebie złego człowieka. Masz prawo się gniewać, nie ma w tym nic niewłaściwego, że czujesz wściekłość.

@StresKiler, opracowane na podstawie zaleceń Suzan Forward, amerykańskiej psychoterapeutki

Gniew to również uczucie, które pozwala nam bardzo wiele dowiedzieć się o sobie samym, np.:

  • Czego nie jestem w stanie zaakceptować
  • Jakie granice zostały przekroczone
  • Czy czuję się znieważony albo wykorzystany
  • Które moja prawa nie są respektowane

Gniewajmy się! W piękny, efektywny sposób!🌻⁠

PS. Oczywiście efektywne zarządzanie gniewem nie przychodzi od razu, potrzeba do tego czasu i cierpliwości.

Kochani, zbliża się rocznica założenia StresKilera, dlatego przygotowałam dla Was coś specjalnego i, w mojej ocenie, bardzo pomocnego!

Na początku zadam Ci pytanie: czy wiesz, jak się teraz czujesz? Czy jesteś w stanie to dokładnie nazwać lub określić powstałe emocje?

Nazywanie swoich własnych uczuć i emocji jest według mnie czymś, czego powinniśmy uczyć się w szkole podstawowej. Jest to bardzo ważny krok. Czasami nie radzimy sobie z własnymi uczuciami właśnie dlatego, że nie jesteśmy ich świadomi. Dopiero ich etykietowanie pomaga nam lepiej je zrozumieć i „rozplątać”. Niektórzy myślą, że nazywanie (zwłaszcza tych trudnych) emocji, czy uczuć powoduje, że stają się one silniejsze i że może to pogorszyć sytuację. Nieprawda! Sam/a zobaczysz, że nadanie im nazwy tak naprawdę daje Ci władzę.

Władzę? Tak, bo skoro wiesz, co czujesz, to możesz pozwolić sobie na to, by przez to (uczucie) przejść. Uczucia, jak sama nazwa wskazuje, wymagają od-czucia. Musisz je poczuć! Rozpoznanie i zaakceptowanie uczuć otwiera przestrzeń do podjęcia DZIAŁANIA lub POZWOLENIA na nie. Nazywanie swoich emocji bardziej świadomie owocuje lepszym zrozumieniem siebie, a także innych. Emocje zwracają nam także uwagę, gdy przydarzają nam się dobre rzeczy – wtedy czujemy się np. kreatywni, odważni, wdzięczni🙏

Mapa emocji Roberta Plutchika

Czasami trudno jest nam jednak znaleźć właściwe słowo (słowa), które opisują to, jak się czujemy. „Czuję się źle” to w mojej ocenie zbyt skąpy opis. Właśnie dlatego przygotowałam mapę emocji według Roberta Plutchika oraz koło uczuć według Kaitlin Robbs. Dzięki temu nauczysz się lepiej wyrażać, co naprawdę czujesz.

🔻 Mapa emocji Plutchika opisuje relacje między różnymi emocjami, analogicznymi do kolorów na kole. Każda z emocji wzajemnie się przenika i łączy z pozostałymi. Patrząc od wewnątrz koła widzimy osiem podstawowych emocji, które każdy z nas jest w stanie rozpoznać. Idąc na zewnątrz zauważamy, że zmniejsza się ich intensywność. Emocje przeciwległe na kole są przeciwnymi emocjami w rzeczywistości, bo wg Plutchika nie możemy doświadczać ich w tym samym czasie.

Jak czytać mapę? Zidentyfikuj podstawową emocję ze środka koła i podążaj za kolorem, dopóki nie znajdziesz konkretnej emocji, która Ci pasuje.

Koło uczuć Kaitlin Robbs

🔻 Koło ilustruje relacje między podstawowymi (pierwotnymi) uczuciami oraz ich podrzędnymi. Poprawnie użyte koło Robbs pomoże odpowiedzieć Ci na pytanie „Jak się czuję?”. Pierwotnie koło miało być używane przez nauczycieli, aby pomóc uczniom wyrażać się jaśniej. Mnie osobiście to koło bardzo pomogło, mimo że zaczęłam je używać dopiero, gdy skończyłam studia.

Jak czytać koło? Zacznij najmniejszego koła i od podstawowego uczucia. Następnie przejdź po kolorze do kół zewnętrznych, by uzyskać bardziej szczegółowe odpowiedzi. Samo koło nie jest przełomowe w świecie słownictwa, ale na pewno pomoże tym, którzy mają trudności ze sprecyzowaniem tego, jak się czują.

koło uczuć Robbs
koło uczuć Robbs

Rozpoznaj swoje emocje i uczucia

Emocje od uczuć różni to, że emocje są silne i bezpośrednie, uwarunkowane genetycznie, przychodzą i odchodzą szybko. Uczucia zaś reprezentują resztki emocji, pochodzą z naszej interpretacji wydarzeń i wrażeń i nie są tak intensywne. Istnieje maksymalna liczba emocji, które możemy mieć, ale nie ma maksymalnej liczby uczuć.

Istnieje 5 nieformalnych (i mocno uproszczonych) kroków do radzenia sobie z uczuciami: 1. Akceptuj 2. Zidentyfikuj 3. Zbadaj (emocje) 4. Wyrażaj 5. Odpuść. Jak widzisz identyfikacja zajmuje bardzo ważne miejsce w tej hierarchii 🙂 Stosując te koła zauważysz, że nie jesteś po prostu „smutny”, ale raczej zraniony i zlekceważony.

Jeśli to czytasz, zrób sobie wyzwanie na najbliższy tydzień: Wykorzystaj te koła i bądź bardziej uważny/a swoich emocji. Codziennie postaraj się wskazywać, co dokładnie czujesz i zapisuj to w zeszycie każdego dnia. Zadaj pytanie swoim dzieciom, małżonce, przyjaciołom lub innym członkom rodziny: „Jak się czujesz?” i zachęć ich do dokładnego odpowiedzenia na to pytanie!☀️

Poniżej znajdują się pliki A4, gotowe do druku, w wersji .pdf. Możesz je ściągnąć, wydrukować i powiesić na lodówce 🙂

Pobierz mapę emocji

Pobierz koło uczuć

Przeczytaj także…

Przyjaciel może wnieść do Twojego życia wiele radości, komfortu i ukojenia. Co więcej, podobno długoletnie przyjaźnie przedłużają życie. 10-letnie australijskie badanie wykazało, że osoby mające szczere grono przyjaciół mają o 22% większą szansę na dłuższe życie.

Niestety toksyczny przyjaciel może mieć także odwrotny skutek i powodować stres.

Jim Rohn, amerykański przedsiębiorca i mówca motywacyjny powiedział kiedyś, że „Jesteś średnią z pięciu osób, z którymi spędzasz najwięcej czasu”. Moim zdaniem to prawda, ponieważ ludzie, z którymi przebywasz niejako Cię „programują” – wiesz, jak w przysłowiu – Kto z kim przystaje, taki się staje. Dlatego ważne jest, by wybierać komu dajemy swoją uwagę.

Patrząc na to, jak większość ludzi spędza dzień można zauważyć, że stosunkowo najwięcej czasu spędzamy z osobami z kręgu pracy lub szkoły (średnio 8 godzin dziennie). W dalszej kolejności jest nasza rodzina i partnerzy życiowi, a na końcu znajomi, z którymi widujemy się kilka razy w tygodniu lub miesiącu. To są trzy grupy z naszego kręgu znajomych, ale kogo do naszego kręgu dopuścimy zależy wyłącznie od nas.

Jak więc rozpoznać, czy osoby, z którymi spędzasz czas są toksyczne?

Jak rozpoznać toksyczną osobę?

Toksyczna relacja może objawiać się na wiele sposobów. Czy zdarzyło się, że Twój przyjaciel często Cię krytykuje, poniża lub ignoruje? Czy kiedykolwiek czujesz się gorzej po spędzeniu z kimś czasu? Czy czujesz się zdenerwowany, zmęczony psychicznie lub zestresowany? Jeśli tak, to może oznaczać, że masz do czynienia z osobą toksyczną.

Zauważ i uświadom sobie, jak te sytuacje wpływają na Twój nastrój, mowę ciała, poziom energii, samoocenę i spokój ducha. Rozpoznawanie toksyczności i jej skutków zaczyna się od zrozumienia Twoich uczuć w związku z zaistniałą sytuacją. Poniżej wypisałam kilka punktów, którymi może wyróżniać się osoba toksyczna.

Toksyczny znajomy:

  • Powoduje niepotrzebny stres w Twoim życiu, np. komentując Twoje najmniejsze niedoskonałości
  • Jest nieprzewidywalny, martwisz się, że zareaguje negatywnie na Twoją opinię
  • Pozbawia Cię czasu i energii
  • Sprawia, że ​​czujesz się mniej wartościowy
  • Zamiast Cię wspierać, podcina Ci skrzydła
  • Nie szanuje Twoich uczuć i granic
  • Często Cię krytykuje i usprawiedliwia swoją krytykę szczerością
  • Czujesz przy nim, że Twoje potrzeby są pomijane, liczy się tylko ON

Toksyczne znajomości źle oddziałują na Twoje zdrowie psychiczne. Dlatego pomyśl o interakcjach z daną osobą i spróbuj rozpoznać, dlaczego tak się czujesz – jakie konkretne zachowania tej drugiej osoby to wywołały. Jeśli zauważasz, że po spotkaniu z przyjacielem czujesz się źle, jeśli znajomość z nim obniża jakość Twojego życia, to znak, że ​​powinieneś zakończyć tę toksyczną przyjaźń i zadbać o swoje dobre samopoczucie. Ciągłe krytykowanie, skargi i żale wobec Twojej osoby osłabiają samoocenę, bez względu na to, jak silny jesteś. 

„Ale… dlaczego mój przyjaciel się tak dziwnie zachowuje?” – zapytasz. Cóż, prawda jest taka, że toksyczność Twojego przyjaciela może wynikać na przykład z zazdrości lub obsesyjnego pesymizmu. Może być on po prostu niedowartościowany i czuć się zagrożony, ale ukrywa to, poprzez swoje działania – takie jak: wyciąganie na wierzch Twoich najmniejszych niedoskonałości lub błędów z przeszłości, naruszanie Twoich granic, czy olewanie Twojej opinii na dany temat (ponieważ jedyne co się liczy to jego zdanie). Atakuje w ten sposób nie tylko Twoją samoocenę, ale także Twoją produktywność i sposób życia. 

Oczywiście nie wszyscy z nas mają predyspozycje, żeby utknąć w takiej przyjaźni. Są osoby, które automatycznie wychwytują toksyczne zachowania i wiedzą, jak sobie z nimi radzić. Zwykle, są to osoby bardzo pewne siebie, które wiedzą, jak wygląda zdrowa relacja, panują nad emocjami i trzymają ludzi na dystans. Nawiązują przyjaźnie i budują relacje, ale są w stanie wykryć ich tanią podróbkę, jaką są toksyczne znajomości. Czy Ty również chcesz należeć do tej grupy osób? Jeśli tak, czytaj dalej 🙂

Jak usunąć toksyczną przyjaźń ze swojego życia? Wypróbuj 5 poniższych punktów.

1. Szczera rozmowa

Kiedy zdasz sobie sprawę, że przyjaciel zachowuje się toksycznie, usiądź z nim i szczerze porozmawiaj. Powiedz mu:

  • które jego zachowania sprawiły Ci ból,
  • jak jego zachowanie wpłynęło lub wpływa na Twoje życie,
  • że tą rozmową wyrażasz nadzieję, że między wami coś się zmieni (na lepsze).

Co najważniejsze, spytaj swojego przyjaciela, czy jest gotów na ustępstwa, by ta przyjaźń stała się “zdrowa”. Jeśli przyjaciel nie chce konsensusu lub obraża Ciebie i Twoją próbę komunikacji, uszanuj jego decyzję i odejdź. Zostaw tą relację za sobą.

Pamiętaj, by nie normalizować zachowań krzywdzących. Jeśli są ludzie, którzy obrażają Cię słowami: poniżają, marginezują, wyśmiewają, a następnie przepraszają Cię mówiąc: “Ah, to były tylko słowa.” , „Wcale tak nie powiedziałem.” lub twierdzą, że jesteś zbyt wrażliwy, nie stój bezczynnie. Odmawianie odpowiedzi lub ignorowanie Cię jest również zachowaniem nieeleganckim, oznaką braku szacunku i na takie zachowania nie można się godzić. Najważniejsze, by przy takich sytuacjach zawsze zwracać mu uwagę. Powiedz mu, że to nie jest OK i że takich zachowań nie akceptujesz.

Możesz użyć techniki polecanej przez Peg Streep (autorkę kilkunastu książek, m.in.: Daughter Detox: Recovering from an Unloving Mother and Reclaiming Your Life). Technika nazywa się “Jeśli-To”. Gdy w zachowaniu przyjaciela pojawi się coś, co krzywdzi Ciebie, reaguj od razu. Np.: Jeśli moja koleżanka powie mi nieprzyjemną uwagę, to odpowiem: “Dlaczego mówisz mi coś tak bolesnego?” 

2. Decyduj i ustaw granice

Jeśli zdecydujesz się dać swojemu toksycznemu przyjacielowi drugą szansę, ustal silne granice, by nie pozwolić na powrót do dawnych, niskiej jakości, relacji. To może nie być łatwe. Jeśli toksyczna osoba lubi kontrolować i sprawować nad Tobą pewien rodzaj władzy, to gdy wyznaczysz granice, może poczuć rywalizację i podwoić swoje wysiłki. Aby uzyskać przewagę może zacząć Tobą manipulować lub/i obrażać Cię za Twoimi plecami. Zwłaszcza jeśli masz do czynienia z osobą narcystyczną, która za wszelką cenę chce mieć poczucie wygranej. Dlatego zwróć uwagę, czy przyjaciel uszanuje Twoje granice, jeśli nie, to przestań poświęcać mu czas i energię. 

Co jeśli osobą toksyczną jest ktoś, z kim nie możesz uniknąć kontaktu? Np. teściowa, współpracownik, sąsiad, brat? Wyznacz granice oraz określ rodzaj kontaktu, jaki będziecie mieć. Nie musisz być przy tym arogancki i oskarżycielski (a w zasadzie lepiej, jakbyś taki nie był), ale bądź stanowczy i zdecydowany. Do kobiet: jeśli teściowa robi Ci uwagi na temat prowadzenia domu, powiedz: “Może nie jestem najlepszą gospodynią na świecie, ale bardzo się staram”. Jeżeli współpracownik obgaduje Cię za plecami, powiedz: “Nie mam nic przeciwko krytyce, ale wolałbym, żebyś powiedział mi ją w twarz”. Jeżeli brat robi Ci nieprzyjemne żarty możesz powiedzieć: “Przykro mi, ale to nie jest śmieszne. Nie chcę więcej takich żartów z Twojej strony.”

Dla innych toksycznych relacji, zaplanuj strategię ich ucięcia. Możesz odciąć się z dnia na dzień lub zacząć wyciszać swój kontakt z daną osobą aż do chwili, gdy nie będziecie już ze sobą rozmawiać. 

Miałam kiedyś taką koleżankę, nazwę ją Agata. Agata była notoryczną kłamczuchą. Okłamywała swoich rodziców, chłopaka i koleżanki, o czym mówiła mi wprost (szczyciła się tym). Niedługo po jej poznaniu wiedziałam, że mnie również okłamuje. Wymyślała dziwne historie, które potem nie okazywały się prawdą. Tą relację wyciszyłam i w tym momencie nie mam z tą dziewczyną żadnego kontaktu. Kieruję się dewizą: szczerość za szczerość. Jeśli ktoś jest notorycznym kłamcą, to w relacji nie ma zaufania. A jeśli go nie ma, to relacja ta ma dziury już w samych fundamentach i w dłuższym okresie na tym polu może mnie spotkać tylko zawód.

3. Nawiązuj inne przyjaźnie

To normalne, ze ciężko nam opuścić nawet te toksyczne osoby. Czasami po prostu boimy się zostać sami. Badanie przeprowadzone przez D. Kahnemana i A. Tverskiego udowodniło, że ludzi charakteryzuje loss aversion, czyli niechęć do straty. To dlatego wolimy się trzymać tego, co już mamy i znamy, nawet jeśli to nas krzywdzi. Umysł koncentruje się na tym, co zainwestowaliśmy (w daną relację). Może to być emocja, czas, pieniądze, wysiłek, który utrzymuje nas w tej relacji, by nie stracić „inwestycji”. Dlatego tak wiele osób boi się zmienić pracę. Dlatego tak wiele osób cierpi w związkach małżeńskich, w których przewija się przemoc. Dlatego tak wielu osobom ciężko zrezygnować z toksycznej przyjaźni. Oczywiście nie oznacza to, że nie możemy z tej „inwestycji” wyjść. Możemy – gdy tak postanowimy – bez względu na to, co i ile poświęciliśmy. 

Dlatego gdy odkryjesz, że uczestniczysz w toksycznej relacji, otwórz się na nowe znajomości i zacznij je kultywować. Stwórz wokół siebie przyjemny krąg wspierających Cię znajomych, abyś nigdy nie musiał polegać tylko na tym jednym, toksycznym przyjacielu. Obiecuję Ci, że po nawiązaniu innych przyjaźni przypomnisz sobie, jak wyglądają zdrowe relacje 🙂

Możesz zacząć od odnowienia znajomości ze swoimi starymi przyjaciółmi ze szkoły lub kolegami i koleżankami z dzieciństwa. Wspólna historia będzie punktem stycznym do rozpoczęcia rozmowy. Znajdź takiego starego przyjaciela i odezwij się do niego. Zwykłe spotkanie na kawę może oznaczać początek pięknej, długoletniej przyjaźni.

A jeśli kiedykolwiek przyłapiesz się na myśleniu o tym, co zainwestowałeś w toksycznego przyjaciela, szybko przypomnij sobie, co możesz zyskać uwalniając się od tej relacji.

4. Odmawiaj zaangażowania

Toksyczne przyjaźnie czasami wracają, jak bumerang. Na pewno kojarzysz sytuacje, gdy ktoś Ci mówi: “Więcej się do Ciebie nie odzywam! Nie chcę Cię widzieć!”, a po 2-óch miesiącach dostajesz SMS z prośbą o spotkanie. Toksyczni też tak robią. Tyle, że wracają do Ciebie z nowym życiowym dramatem, próbując od nowa Cię zaangażować. Toksyczne osoby wykorzystują normy społeczne, takie jak: pomoc osobie w potrzebie. Wykorzystują to, bo wiedzą, że naturalnym odruchem jest chęć pomocy i że Ty również tak zareagujesz. Nie daj się wtedy, bądź twardy i nie angażuj się. Wiesz już, do czego zdolna jest ta osoba.

Toksyczny przyjaciel, by zwrócić Twoją uwagę, może także napisać Ci coś obraźliwego, tylko po to, by zobaczyć, czy zareagujesz. Wówczas też bądź twardy. Nie odpisuj, jeśli nie chcesz z powrotem wplątywać się w dawną, krzywdzącą relację.

Na pewno odcięcie relacji i traktowanie dawnych przyjaciół z mniejszym priorytetem i szacunkiem jest nieprzyjemne i, dla niektórych (wrażliwców), nawet nienaturalne. Ale tu nie ma miejsca na sentyment – przypomnij sobie powody, dla których podjąłeś taką decyzję. Zamiast obarczać się poczuciem winy i odpowiedzialnością za przyjaciela, świętuj podjęcie inicjatywy poprawiającej jakość swojego życia i samopoczucia. Odejdź od tej relacji ze współczuciem do przyjaciela. Możesz mu życzyć jak najlepiej i jednocześnie nie obarczać się poczuciem winy. Nie masz sobie nic do zarzucenia, ponieważ po szczerej rozmowie, zrobiłeś wszystko, by tę przyjaźń uratować. Teraz wyświadcz sobie przysługę, zadbaj o siebie i odsuń się na dobre.

5. Postaw siebie na pierwszym miejscu

Po oddaleniu się od toksycznego przyjaciela przypomnij sobie o własnej wartości, stawiając siebie na pierwszym miejscu. Po prostu zaopiekuj się sobą. Wykonaj czynności, które przez przyjaciela odkładałeś na później. Priorytetyzując siebie i swoje potrzeby, wkrótce poczujesz energię do nawiązywania nowych relacji i gotowość do ponownego stawienia czoła światu.

W ostatnim kroku możesz też zastanowić się nad tą zakończoną relacją i wyciągnąć z niej wnioski. Jeśli zwykle racjonalizowałeś toksyczne zachowania na zasadzie: “Oh, na pewno nie miał tego na myśli” lub “Nie będę jej mówić, że mnie to zabolało, bo może ją to urazi” to czas, by zatrzymać się i przemyśleć, dlaczego pojawiają się takie wymówki. Nie stawiaj zdrowia psychicznego innych nad swoje, bo w ten sposób siebie krzywdzisz. Wiem, że to może wydawać się nienaturalne. Ja jako dziecko nauczyłam się, że innym mam dawać więcej niż sobie. W rezultacie, w pewnym momencie zdałam sobie sprawę, że żyję dla (tych) innych. Idę na spotkanie, chociaż na to nie mam ochoty. Zgadzam się na moją krzywdę, tylko po to by kogoś nie urazić. To błędne i nienaturalne koło. Dlatego, w relacjach z innymi tak ważne jest, by mieć miłość i szacunek do samego siebie. Wtedy łatwiej utrzymać Ci swoje racje, wyrażać swoje zdanie, sprzeciwiać się innym, a także… ucinać relacje z toksycznymi osobami.

Nie utknij w toksycznej przyjaźni

Pomimo naszych najsilniejszych indywidualnych uwarunkowań, otaczający nas ludzie wpływają na nas w potężny sposób. Dlatego wybierając przyjaciół, wybieraj mądrze, by nie wpuszczać do swojego kręgu toksycznych osób. Jeśli jednak masz już z taką osobą do czynienia, broń się, identyfikując krzywdzące zachowania przyjaciela i zachowując dystans między wami. Nie ma znaczenia, czy tą osobę widujesz na co dzień, czy jest bratem, sąsiadem czy teściową – jeśli Tobą manipuluje lub krzywdzi Cię w inny sposób, nie daj się wciągnąć w te niezdrowe relacje. 

Zdaję sobie sprawę, że kiedy prowadzisz intensywny tryb życia, trudno jest utrzymać wiele przyjaźni. A ponieważ ci, którymi się otaczamy, mają duży wpływ na to jak postrzegamy świat, wybranie tych kilku osób, staje się naprawdę ważne. Nie wszyscy powinni należeć do Twojego kręgu znajomych. Jeśli przy przyjacielu czujesz się kiepsko, jeśli taka osoba Cię nie chwali, tylko dołuje lub gdy musi mieć zawsze rację, a Twoje błędy notorycznie wypomina – to oznaki, że czas zakończyć relację.

Przyjaciele powinni Cię uszczęśliwiać, nie odbierać Ci radość z życia.

Ty również bądź pięknym przyjacielem 🙂

Linki do źródeł naukowych (jak zwykle) znajdziesz TU.

Uściski,

Magda 🙂

Przeczytaj także…

Jeśli to czytasz, to pewnie masz złamane serce. Wiem, jak to jest. Rozpad związku jest trudny i może przynieść Ci wiele stresu w kolejnych tygodniach i miesiącach. Możesz czuć się tak, jakby ktoś kopnął Cię w brzuch lub przewrócił. Możesz czuć odrzucenie i brak pewności siebie. Może Ci się nawet wydawać, że boli Cię serce.

Zaraz po rozstaniu często praktykujemy obsesyjne myślenie. Uporczywie rozmyślamy o byłym partnerze/byłej partnerce oraz o tym, jak się teraz czujemy, czy tęsknimy za tą relacją, powodując tym samym ból emocjonalny. Miłość jest niesamowicie wyjątkowym uczuciem. Czasami psychiczne i emocjonalne skutki zerwania zdają się przeczyć zarówno nauce, jak i rozumowi. 

Badania na temat wpływu rozpadu związku na mózg są nadal dość ograniczone, jednak przeprowadzono kilka znaczących obserwacji na temat tego, jak mózg zachowuje się, gdy osoba doświadcza zerwania z partnerem/partnerką.

ból emocjonalny na równi z bólem fizycznym?

Niektóre badania wykazały, że nasz mózg reaguje tak samo na silny ból emocjonalny, jak na ból fizyczny.

W 2011 r. neuronaukowcy z Columbia University chcieli sprawdzić podobieństwa między doświadczeniem odrzucenia przez drugą połówkę, a bólem fizycznym. Badacz Edward Smith i jego koledzy korzystając ze skanów fMRI (rezonans magnetyczny), odkryli, że te same części mózgu świeciły się, gdy osoby patrzyły na zdjęcia swojej/swojego ex, jak wtedy, gdy doświadczały bólu fizycznego.

Badanie wskazało, że nasz organizm przetwarza rozpad relacji w tych samych regionach mózgu, co ból fizyczny. Nie oznacza to jednak, że zerwanie powoduje rzeczywisty ból. 

Patrząc z historycznego punktu widzenia zarówno ból fizyczny, jak i odrzucenie zmniejszały szanse na przeżycie. W królestwie zwierząt szanse na uniknięcie drapieżników są znacznie większe w grupie niż w pojedynkę, dlatego zerwanie relacji mogło być rzeczywistym zagrożeniem przetrwania dla naszych przodków.

Możliwe jest więc, że nasze mózgi sygnalizują, aby na obie te sytuacje zwrócić szczególną uwagę.

Czy rzeczywiście miłość działa jak narkotyk?

W ostatnich badaniach Dr Lucy Brown, (profesor na Wydziale Neurologii w Albert Einstein College of Medicine) wykorzystała rezonans magnetyczny (fMRI) do zarejestrowania aktywności mózgu 15 studentów, którzy niedawno doświadczyli niechcianego zerwania i zgłosili uczucie miłości do byłego partnera/ byłej partnerki. 

Po obejrzeniu przez badanych zdjęć swoich ex, stwierdzono aktywność tych okolic mózgu, które są również aktywne w przypadku uzależnienia od narkotyków. Według naukowców, to właśnie dlatego ludzie mogą doświadczać “głodu” swojego byłego partnera, podobnie jak osoby uzależnione – głodu narkotykowego. Może to prowadzić do intensywnego dyskomfortu psychicznego i fizjologicznego.

Badanie z 2010 r. odkryło również coś obiecującego. Fisher i Brown wykazali, że mózgi tych odrzuconych osób aktywnie starały się, by zranione osoby poczuły się lepiej, a także traktowały bolesną sytuację, jako nauczkę na przyszłość. Zauważono, że zwiększyła się aktywność w obszarach mózgu odpowiedzialnych za regulowanie emocji i hamowanie reakcji impulsywnych. 

Pomimo krótkotrwałego bólu związanego z rozpadem, wyniki długoterminowe wskazują, że większość młodych ludzi jest odporna na rozpad relacji i prędzej czy później “wyzdrowieje”. Studenci z college’u donoszą, że już po około 10 tygodniach po rozstaniu mniej rozmyślają o drugiej osobie i zaczynają czuć się lepiej psychicznie. Badania również wskazują, że aktywność mózgu w ośrodkach “głodu narkotykowego” zmniejsza się wraz z upływem czasu.

Czy istnieją czynności, które choć trochę ukoją nasze nerwy i cierpienie po rozstaniu z ukochaną osobą? 

Te czynności pomogą Ci uporać się z trudnymi chwilami i stresem po rozstaniu:

1. Odetnij się 

Staraj się nie patrzeć na zdjęcia swojego lub swojej ex i nie wywołuj sentymentalnych myśli – staraj się unikać miejsc, w których kiedyś spędzałeś/łas czas z drugą połówką, przerywaj cykle obsesyjnego myślenia i przeżywania dawnych chwil na nowo. Możesz zacząć wyobrażać sobie duży czerwony znak STOP, gdy zaczniesz to robić.

2. Nie hamuj emocji, jeśli musisz płacz 

Być może już to zrobiłeś/łaś, ale być może nadal chowasz swoje uczucia pod dywan. Wiedz, że zdrowe wyrażanie emocji to wspaniały sposób na złagodzenie stresu. Płacz pomoże poczuć Ci się bardziej komfortowo i spokojnie podczas rozpadu związku i zmniejszy skłonność do tłumienia negatywnych uczuć, które mogą wybuchnąć później.

Nauka podkreśla korzyści płynące z płaczu i zaznacza, że łzy zabierają ze sobą negatywne emocje, gdy opuszczają Twoje ciało. Łzy obniżają poziom manganu, a także poziom hormonu adrenokortykotropowego (ACTH) – oba związane ze stresem.

3. Przenieś uwagę gdzie indziej

Znajdź rozpraszające myśli czynności – takie jak: przeorganizowanie szafy, aktywność fizyczną, czy naukę czegoś ekstra nowego. Zrób to, na co nie miałeś/miałaś czasu w trakcie związku. Szczególnie polecam ćwiczenia fizyczne, ponieważ to świetny sposób na złagodzenie stresu związanego z rozłąką. Umożliwiają one produkcję większej ilości endorfin, co z kolei poprawia nastrój. Biegaj, wędruj, chodź na siłownię lub weź udział w zajęciach jogi. Ćwiczenia sprawią, że poczujesz się lepiej we własnym ciele, zaangażujesz się, a może nawet poznasz nowych ludzi.

4. Pamiętaj, dlaczego zerwaliście 

Pomyśl o wszystkich złych chwilach, jakie miały miejsce. Mamy tendencję do idealizowania utraconych relacji, ale możesz to zrekompensować, świadomie zastanawiając się, kiedy zachowanie drugiej osoby Ci się nie podobało. Zerwaliście ze sobą z jakiegoś powodu. Jeśli był to ważny powód, to widocznie coś nie zadziałało w związku i ostatecznie musiało się to zakończyć. Jeśli ktoś zerwał z Tobą z błahego powodu, to w dużej mierze wyświadczył Ci przysługę. Podchodząc do sytuacji z uczciwym i realistycznym podejściem, dajesz sobie możliwość bycia obiektywnym w swoich osobistych potrzebach i pragnieniach.

5. Spróbuj afirmacji 

Pozytywne afirmacje funkcjonują, jako forma medytacji. Polegają na utrzymaniu koncentracji na pozytywnym stwierdzeniu (mantrze), pozwalając jednocześnie odejść od źródła stresu w Twoim życiu. Stres i niepokój powodują, że organizm zmniejsza wydzielanie się hormonów szczęścia, takich jak, serotonina i dopamina, co prowadzi do spadku nastroju i pewności siebie. Afirmując, skupiasz się na pozytywnych stwierdzeniach, takich jak „Mój stres i smutek jest wynikiem reakcji zachodzących w mózgu, nie jestem szalony/a, tylko przechodzę przez pewien proces.” lub „Jestem wystarczający/a.” lub „Zmierzam w kierunku uzdrowienia.” lub “Z tej sytuacji płynie dla mnie wielka nauka. To, czego teraz doświadczam, pomoże mi być silniejszym/silniejszą w przyszłości.”

Nie chcę narzucać tutaj konkretnych afirmacji. Jest ich bardzo dużo, możesz wymyślić własną lub skorzystać z tych, wymienionych w Internecie. Wybierz te, idealne dla Ciebie:) 

6. Ćwicz wdzięczność

Po rozpadzie może Ci się wydawać, że straciłeś/łaś wszystko. Ale to nieprawda! Praktykowanie wdzięczności za pomocą medytacji to świetny sposób na przypomnienie sobie wszystkich wspaniałych rzeczy, które wciąż masz w swoim życiu.

Być może sobotnie randki to już przeszłość, ale nadal masz swoich przyjaciół i rodzinę, masz zdrowie i być może nawet pracę, którą lubisz itp. Kiedy koncentrujesz się na pozytywach w swoim życiu, wykorzystujesz okazję do wyparcia negatywnych myśli, które tak często towarzyszą przy rozpadzie związku.


Rozstania są trudne, a panowanie nad stresem w trakcie rozstania może być jeszcze trudniejsze. 

Analogia do uzależnienia i bólu fizycznego może dać Ci do myślenia i zrozumienia intensywności uczuć, może być podstawą do rozwijania współczucia i realistycznych oczekiwań. W początkowym okresie możesz spodziewać się napływu silnych emocji i ciągoty do byłego partnera/partnerki. 

Po zerwaniu, mózg próbuje przebudować połączenia neuronowe, które się kiedyś stworzyły, by wywołać przywiązanie emocjonalne do innego człowieka. Nasz organizm tworzy stres (alarm) wokół utraty tak ważnej części naszych emocjonalnych podstaw.

Nie oczekuj więc, że od razu będziesz w stanie po prostu “przerzucić kartkę i pójść dalej”. W pierwszych tygodniach po rozstaniu po prostu daj sobie czas na swoje uczucia. W tym czasie ważne jest, aby poświęcić ten czas sobie. 

Nie ma jasnego i uniwersalnego sposobu na radzenie sobie ze stresem po rozstaniu, odpuszczeniu i pójściu dalej. Wsłuchaj się w siebie i znajdź te techniki, które najlepiej na Ciebie działają.

I pamiętaj: zawsze jesteś godny/a miłości.

Namaste!

Jak zwykle źródła wszelkich wspomnianych badań znajdziesz: TU.

Te artykuły mogą Ci się spodobać

Newsletter