Mark Twain o emocjach

Mark Twain (a właściwie Samuel L. Clemens) to mój idol i choć nie we wszystkim się z nim zgadzam, to niewątpliwie był osobistością, która pozostawiła po sobie wiele trafnych cytatów. Żyjącego ponad 100 lat temu pisarza, satyryka cenię przede wszystkim za humorystyczne podejście do życia. W jego dziełach znajdziemy wiele sarkazmu i odwagi, czym niewątpliwie urzekał.
W tym poście spisałam cytaty z jego publikacji i powiedzeń na temat emocji. Jestem ciekawa, czy się z nimi zgadzacie 😉 dajcie znać!

A poniżej zamieszczam moje ulubione cytaty Marka Twaina. Może Was zainspirują❤

„Serce jest prawdziwym źródłem młodości.”

(Notatnik, 1898)

„Jak nazywacie miłość, nienawiść, miłosierdzie, zemstę, człowieczeństwo, wielkoduszność, przebaczenie? Różne skutki jednego nadrzędnego impulsu: konieczności zapewnienia sobie samoakceptacji.”

(Czym jest człowiek)

„Hałas niczego nie dowodzi. Często kura, która zniosła tylko jajko, gdacze tak, jakby zniosła asteroidę.”

(Podążając za równikiem)

„Ilekroć znajdziesz się po stronie większości, zatrzymaj się i zastanów.”

(Notatnik, 1904)

„Człowiek z nowymi pomysłami jest wariatem, dopóki nie odniesie sukcesu.”

(Podążając za równikiem)

Jak reagować, gdy ktoś jest wściekły?

🤬😡Jak reagować, gdy ktoś jest wściekły?

Chyba najgorszym jest powiedzieć „nie denerwuj się” albo „przestań” albo „nie ma czym się denerwować” 😅 Ile razy słyszeliście takie „rady”? 😁

Warto wiedzieć, że są lepsze metody, by pomóc osobie, którą targają silne emocje. Dr Leslie Becker-Phelps w PsycholoyToday[1] twierdzi, że:

👉Możemy złagodzić sytuację, informując zdenerwowaną osobę, że ją słyszymy i słuchamy, co ma do powiedzenia. Możemy poprosić o pełne opisanie tego, co myśli i czuje.

👉Jeśli napięcie jest wysokie lub osoba nie ma ochoty rozmawiać, możemy dać jej przestrzeń i czas dla emocji i poczekać aż będzie bardziej otwarta i/lub gotowa na rozmowę.

👉Kiedy słuchamy, postarajmy się zachować spokój. Zachowanie spokoju, gdy ktoś się gniewa, ma kluczowe znaczenie w pracy nad rozwiązaniem lub zarządzaniem sytuacją.

👉Kiedy słuchamy, postarajmy się również zachować otwartość (nie skupiajmy się na krytykowaniu). Najlepiej też nie próbować usilnie przekonywać wściekłych ludzi do zrobienia czegoś, bo jest duża szansa, że targają nimi tak silne emocje, że i tak nas nie słuchają.

👉Niezależnie od tego, czy osoba jest zła na nas, czy na kogoś lub coś innego, ważne jest, aby skutecznie zarządzać też takimi sytuacjami, w których ktoś po prostu wyładowuje chwilową złość w naszym kierunku. Nie wchodźmy w emocjonalny zamęt własnym gniewem, ale też stawiajmy granice, zapewniając sobie bezpieczeństwo i nie pozwalajmy siebie obrażać. Nikt nie zasługuje na werbalne ataki i poniżanie. W tej sytuacji możemy zakończyć rozmowę i odejść, by wrócić do niej, gdy emocje opadną (pamiętajmy, by wyjaśnić, że chcemy pomóc, ale nie akceptujemy traktowania nas w ten sposób).

[1] https://www.psychologytoday.com/us/blog/making-change/202110/how-respond-when-someone-is-angry

„Dlaczego płaczesz?” – czy płacz jest OK?

😭Wstydzicie się płaczu? Ja już nie, ale kiedyś nie pozwalałam sobie na płacz, a już na pewno nie w miejscach publicznych, bo wydawało mi się, że mogę kogoś tym urazić.

💧Jestem w szoku, jak moje podejście się zmieniło. Niedawno szłam przez Plac Defilad w Warszawie i zalewałam się łzami pod Pałacem Kultury. Czy to było dla mnie wstydliwe? Nie. Czy to było uwalniające? O, tak.

💦Płacz (w odpowiednich ilościach) jest OK i jest potrzebny*, żeby uregulować emocje. Jest normalny, tak jak szeroki uśmiech po zdaniu egzaminu.

🤧Jeśli ktoś przy nas płacze, dajmy tej osobie swoją uwagę i obecność. Podajmy chusteczki. Pozwólmy się wypłakać. Nie musimy nic mówić, a już na pewno nie „pocieszajmy” słowami:
👉🏼”Nie możesz przez to płakać.” – bo mogę i będę.
👉🏼”To nie powód do łez od razu.” – bo to moja reakcja na moje emocje.

🏙️W jakich miejscach zdarzało Wam się płakać? Jak ludzie na to reagowali? Jakich dodatkowych uczuć w związku z tym doświadczaliście?

*ale jeśli płaczesz częściej niż zwykle lub niepokoi Cię, że płaczesz zbyt często, skonsultuj się z psychologiem

Wszyscy umieją krytykować, ale czy Ty umiesz doceniać?

Wszyscy umieją krytykować, ale czy Ty umiesz doceniać

👉Wszyscy umieją krytykować, ale nieliczni umieją też doceniać.

👉To hipoteza, która ilustruje moje doświadczenia życiowe. Dajcie proszę znać, czy wasze również? (może to tylko moje spostrzeżenie)

🤷🏼‍♀️Zawsze spotykałam w swoim ludzi (w pracy, w szkole, w domu), którzy umieli krytykować mnie za to, że coś zrobiłam nie po ich myśli, ale rzadko spotykałam takich, co umieli zarówno krytykować, jak i doceniać.

🤔Teraz się zastanawiam, jaka była waga tej krytyki, którą zawsze tak brałam do siebie, skoro ci sami ludzie nie daliby mi żadnego słowa uznania, gdybym zrobiła coś „dobrze”.

🙄Z drugiej strony, zróbmy sobie rachunek sumienia – czy my sami umiemy tylko krytykować innych, czy także ich doceniać? Tak samo – czy umiemy tylko krytykować SIEBIE, czy również doceniać się np. za osiągnięcia?

Umiemy krytykować, nie umiemy doceniać

👉Ja przez długi okres umiałam tylko to pierwsze. Ale od kiedy mówię to, co myślę, staram się by oba terminy wybrzmiewały równo (no może też rzadziej krytykuję odkąd się nauczyłam, że nie wszyscy i nie wszystko na świecie musi być perfekcyjne)

🙃Sprawa też się rozchodzi o umiejętne krytykowanie i odpowiednie docenianie. Jeżeli chodzi o krytykę, to (np. w pracy) stosowałam metodę „kanapki” – pozytyw/negatyw/pozytyw. Nie wiem, czy jest idealna, ale dawała radę. Jeżeli chodzi o docenianie, to szczerze mi wystarczy nawet proste (i szczere!): „Dobra robota!”. A Wam?

😬Nie chcę pisać cytatów i tego, jak wybrzmiewały słowa krytyki kierowane do mnie, bo byście z krzesła spadli 😅 ale jeżeli czujecie się bezpiecznie, to możecie opisać swoje doświadczenia w komentarzach.

Przeczytaj także…

Jak reagujecie w złości? Metoda „pauzy”.

inspiracja: https://www.instagram.com/p/CBgU8MCDrRt/

Kojarzycie sytuację, gdy ktoś w ciągu sekundy tak wkurzył Was swoim zachowaniem, że czuliście, że możecie albo się na kogoś wydrzeć albo wyjść z pomieszczenia?

Ja miałam tak wiele razy, bo często reagowałam ogromną instynktowną złością na niespełnienie moich oczekiwań/potrzeb.

Przepracowałam to. Moment „pauzy” sprzedała mi psycholożka, a w sieci zauważyłam, że cudowna @heyamberrae ujęła to w świetną grafikę, dlatego tłumacząc na polski prezentuję ją Wam w nadziei, że się przyda ☺️

Wszyscy zostaliśmy wyposażeni w złość. Może ona powstawać, gdy nasze granice zostały naruszone, a/lub nasze potrzeby niezaspokojone. Na swps.pl czytam, że „złość to niemal to samo co sytuacja stresowa – fizjologiczną podbudową złości jest uruchomienie się fizjologicznego mechanizmu stresu. Podnosi się poziom adrenaliny, noradrenaliny, kortyzolu.”

W złości możemy jednak wziąć głęboki oddech i zrobić sobie pauzę – uważną chwilę, aby upewnić się, że nasze działania są zgodne z naszymi wartościami.

Przestrzeń do zastanowienia:

  1. Czy stosuję reakcje obronne? Dlaczego?
  2. Co przez to rozumiem?
  3. Co teraz czuję? Dlaczego?
  4. Czego teraz potrzebuję?
  5. Co jest dla mnie teraz ważne?
    +Jak mogę reagować bardziej świadomie?

Dr Agnieszka Mościcka-Teske, SWPS, radzi, by złość „dopuszczać do głosu”, by ją sobie uświadomić, czuć i wyrażać, ale nie być przy tym agresywnym. Niekontrolowana agresja może zepsuć nawet najbliższą relację, a biorąc oddech, robiąc pauzę i poważnie, ale dosadnie komunikując na co się zgadzamy, na co nie i co nam nie odpowiada, możemy nią trafnie zarządzać.

Źródła, jak zwykle, znajdziecie TU.

Przeczytaj także…

Zarządzanie gniewem – jak to robić skutecznie

Złość piękności szkodzi! Ile razy słyszałam tą bzdurę?
Gniew to mega silne i ważne uczucie. Dlaczego?

Większość z nas postępuje z gniewem według nieefektywnych schematów: tłumimy gniew, zatapiamy go (w używkach, jedzeniu, seksie) lub wybuchamy gniewem przy każdej możliwej okazji.

W moim dziecięcym środowisku gniew mogli wyrażać tylko rodzice, a ja nie byłam zachęcania do wyrażania go w adekwatny sposób. Prawdopodobnie dlatego go tłumiłam. Tłumiony gniew jest niekontrolowany i nieprzewidywalny. Może wybuchnąć z nas wściekłość w najmniej adekwatnej sytuacji. Tłumienie gniewu jest bardzo destrukcyjne, może budować w nas życiową zgryźlwiość, a nawet doprowadzić do depresji.

U mnie, gniew budził także poczucie strachu i niepokoju. Z jednej strony wiedziałam, że coś czuję, a z drugiej – nie wiedziałam, jak zareagują na mój gniew dorośli. Wobec tego bałam się go okazywać.

Dopiero w dorosłym życiu nauczyłam się, jak kierować swoim gniewem, by nie był destrukcyjny ani dla mnie, ani dla osób, które ze mną przebywają. Gorąco polecam to również Wam!

Fantastyczna psychoterapeutka, do której rad się stosuję, dzieli zarządzanie gniewem na 4 podpunkty:

  1. Pozwól sobie na wpadanie w gniew. Nie osądzaj tego uczucia, nie jest ono złe lub dobre, po prostu jest. Obserwuj to, co gniew chce Ci przekazać (np. że jesteś znieważony lub wykorzystywany).
  2. Uwolnij swój gniew. Wyraź go, nie przelewając go na inne osoby (np. wał w poduszki, rzucaj kamieniami do wody, mów o tym, jaką wściekłość odczuwasz).
  3. Wprowadź aktywność fizyczną do swojego dnia. Pozwala ona uwolnić większość napięcia skumulowanego w ciele, ponadto aktywność fizyczna wyzwala produkcję endorfin.
  4. Zaakceptuj fakt, że odczuwanie gniewu jest OK i nie czyni z Ciebie złego człowieka. Masz prawo się gniewać, nie ma w tym nic niewłaściwego, że czujesz wściekłość.

@StresKiler, opracowane na podstawie zaleceń Suzan Forward, amerykańskiej psychoterapeutki

Gniew to również uczucie, które pozwala nam bardzo wiele dowiedzieć się o sobie samym, np.:

  • Czego nie jestem w stanie zaakceptować
  • Jakie granice zostały przekroczone
  • Czy czuję się znieważony albo wykorzystany
  • Które moja prawa nie są respektowane

Gniewajmy się! W piękny, efektywny sposób!?⁠

PS. Oczywiście efektywne zarządzanie gniewem nie przychodzi od razu, potrzeba do tego czasu i cierpliwości.

Mapa emocji i koło uczuć – powiedz, co naprawdę czujesz!

Koło-emocji-i-mapa-emocji-2

Kochani, zbliża się rocznica założenia StresKilera, dlatego przygotowałam dla Was coś specjalnego i, w mojej ocenie, bardzo pomocnego!

Na początku zadam Ci pytanie: czy wiesz, jak się teraz czujesz? Czy jesteś w stanie to dokładnie nazwać lub określić powstałe emocje?

Nazywanie swoich własnych uczuć i emocji jest według mnie czymś, czego powinniśmy uczyć się w szkole podstawowej. Jest to bardzo ważny krok. Czasami nie radzimy sobie z własnymi uczuciami właśnie dlatego, że nie jesteśmy ich świadomi. Dopiero ich etykietowanie pomaga nam lepiej je zrozumieć i „rozplątać”. Niektórzy myślą, że nazywanie (zwłaszcza tych trudnych) emocji, czy uczuć powoduje, że stają się one silniejsze i że może to pogorszyć sytuację. Nieprawda! Sam/a zobaczysz, że nadanie im nazwy tak naprawdę daje Ci władzę.

Władzę? Tak, bo skoro wiesz, co czujesz, to możesz pozwolić sobie na to, by przez to (uczucie) przejść. Uczucia, jak sama nazwa wskazuje, wymagają od-czucia. Musisz je poczuć! Rozpoznanie i zaakceptowanie uczuć otwiera przestrzeń do podjęcia DZIAŁANIA lub POZWOLENIA na nie. Nazywanie swoich emocji bardziej świadomie owocuje lepszym zrozumieniem siebie, a także innych. Emocje zwracają nam także uwagę, gdy przydarzają nam się dobre rzeczy – wtedy czujemy się np. kreatywni, odważni, wdzięczni?

Mapa emocji Roberta Plutchika

Czasami trudno jest nam jednak znaleźć właściwe słowo (słowa), które opisują to, jak się czujemy. „Czuję się źle” to w mojej ocenie zbyt skąpy opis. Właśnie dlatego przygotowałam mapę emocji według Roberta Plutchika oraz koło uczuć według Kaitlin Robbs. Dzięki temu nauczysz się lepiej wyrażać, co naprawdę czujesz.

Mapa emocji Plutchika opisuje relacje między różnymi emocjami, analogicznymi do kolorów na kole. Każda z emocji wzajemnie się przenika i łączy z pozostałymi. Patrząc od wewnątrz koła widzimy osiem podstawowych emocji, które każdy z nas jest w stanie rozpoznać. Idąc na zewnątrz zauważamy, że zmniejsza się ich intensywność. Emocje przeciwległe na kole są przeciwnymi emocjami w rzeczywistości, bo wg Plutchika nie możemy doświadczać ich w tym samym czasie [1].

Jak czytać mapę? Zidentyfikuj podstawową emocję ze środka koła i podążaj za kolorem, dopóki nie znajdziesz konkretnej emocji, która Ci pasuje.

UWAGA. Na końcu artykułu znajdują się pliki w formie PDF – do pobrania i druku.

Mapa emocji – wersja 2, poprawiona

Koło emocji Plutchika - wersja 2

Koło uczuć Kaitlin Robbs

Koło ilustruje relacje między podstawowymi (pierwotnymi) uczuciami oraz ich podrzędnymi. Poprawnie użyte koło Robbs pomoże odpowiedzieć Ci na pytanie „Jak się czuję?”. Pierwotnie koło miało być używane przez nauczycieli, aby pomóc uczniom wyrażać się jaśniej [2]. Mnie osobiście to koło bardzo pomogło, mimo że zaczęłam je używać dopiero, gdy skończyłam studia.

Jak czytać koło? Zacznij najmniejszego koła i od podstawowego uczucia. Następnie przejdź po kolorze do kół zewnętrznych, by uzyskać bardziej szczegółowe odpowiedzi. Samo koło nie jest przełomowe w świecie słownictwa, ale na pewno pomoże tym, którzy mają trudności ze sprecyzowaniem tego, jak się czują.

koło uczuć Robbs
koło uczuć Robbs

Rozpoznaj swoje emocje i uczucia

Emocje od uczuć różni to, że emocje są silne i bezpośrednie, uwarunkowane genetycznie, przychodzą i odchodzą szybko[3]. Uczucia zaś reprezentują resztki emocji, pochodzą z naszej interpretacji wydarzeń i wrażeń i nie są tak intensywne[4]. Istnieje maksymalna liczba emocji [4-6], ale nie ma maksymalnej liczby uczuć[4].

Istnieje 5 nieformalnych* (i mocno uproszczonych) kroków do radzenia sobie z emocjami i uczuciami: 1. Akceptuj 2. Zidentyfikuj 3. Zbadaj (emocję) 4. Wyrażaj 5. Odpuść [7]. Jak widzisz identyfikacja zajmuje bardzo ważne miejsce w tej hierarchii 🙂 Stosując te koła zauważysz, że nie jesteś po prostu „smutny”, ale raczej zraniony i zlekceważony.

Jeśli to czytasz, zrób sobie wyzwanie na najbliższy tydzień: Wykorzystaj te koła i bądź bardziej uważny/a swoich emocji. Codziennie postaraj się wskazywać, co dokładnie czujesz i zapisuj to w zeszycie każdego dnia. Zadaj pytanie swoim dzieciom, małżonce, przyjaciołom lub innym członkom rodziny: „Jak się czujesz?” i zachęć ich do dokładnego odpowiedzenia na to pytanie!☀️

Poniżej znajdują się pliki A4, gotowe do druku, w wersji .pdf. Możesz je ściągnąć i wydrukować 🙂

*formalne są 3 🙂

Pobierz mapę emocji

Pobierz mapę emocji, wersja 2, poprawiona

Pobierz koło uczuć

Moje utwory i grafiki są objęte prawami autorskimi, niemniej jednak możesz je udostępniać na swoich szkoleniach, stronach www, czy profilach w mediach społecznościowych pod pewnymi warunkami. Przeczytaj o tym TUTAJ.

Źródła

  • [1] https://link.springer.com/chapter/10.1007%2F978-1-4757-1987-1_1
  • [2] http://robslink.com/SAS/democd82/emotion_word_wheel.htm
  • [3] https://care-clinics.com/did-you-know-that-most-emotions-last-90-seconds/
  • [4] https://online.uwa.edu/news/emotional-psychology/
  • [5] https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4313707/
  • [6] https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC6491740/
  • [7] https://www.alysonmstone.com/90-seconds-to-emotional-resilience/

Ciekawe badania i artykuły:

  • https://www.pnas.org/content/114/38/E7900
  • https://lifehacker.com/find-the-perfect-word-for-your-feelings-with-this-vocab-1653013241
  • https://imgur.com/a/CkxQC
  • koło na którym opierała się Kaitlyn: https://journals.sagepub.com/doi/abs/10.1177/036215378201200411

Przeczytaj także…

Budujemy samoocenę – akcja na Instagramie

✨Dzisiaj o samoocenie✨ bo robię w relacjach na Instagramie akcję #budujesamoocene, w ramach której codziennie przez tydzień publikuję naklejkę z 1 pytaniem – zobacz akcję tutaj.
??‍♀️Akcja ma na celu refleksję nad sobą i swoją relacją z otoczeniem. Pytania mogą okazać się trudne, jeśli nie zastanawiasz się nad nimi regularnie, ale jest to swoiste szturchnięcie Cię, by spędzić nad nimi trochę czasu.
☝?Jeśli masz niską samoocenę, to oznacza, że uważasz siebie za gorszego od innych. Zbyt wysoka oznacza, że zasługujesz na więcej niż inni, jej przejawem jest arogancja. Zdrowa samoocena to stan, w którym znamy swoje wszystkie wady i zalety i czujemy się dobrze we własnej skórze, wiedząc, że nie ma ludzi lepszych lub gorszych (wszyscy jesteśmy równi).
??Na zdrową samoocenę składają się: zaufanie do siebie, poczucie, że poradzimy sobie z przeciwnościami losu oraz szacunek do siebie, poczucie, że jesteśmy wartościowi, zasługujemy na szczęście i umiemy cieszyć się z naszych osiągnięć.
??Tylko Ty masz tę moc podniesienia swojej samooceny. Ty musisz wykonać pracę, nikt nie zrobi tego za Ciebie. Same moje pytania jednak nie wystarczą. Budowanie samooceny to praca w kilku obszarach (praca nad samym sobą i nad relacjami). Wydaje mi się jednak, że najważniejszym krokiem jest zrozumienie, że każdy z nas urodził się wartościowy, potem zaczęliśmy postrzegać siebie inaczej, a skoro nauczyliśmy się tego, to możemy się także oduczyć.
✨Budowanie samooceny nie jest proste, jest to złożony proces, który wymaga szczerości, zrozumienia i odwagi. Mogą pomóc Ci w tym sesje terapeutyczne, ale zajrzyj też koniecznie na stronę podziwianego przeze mnie psychoterpeuty Nathaniel Brandena www.nathanielbranden.com, autora książki “6 filarów poczucia własnej wartości”
✨✨✨

Stres po rozstaniu – jak sobie z nim poradzić?

Jeśli to czytasz, to pewnie masz złamane serce. Wiem, jak to jest. Rozpad związku jest trudny i może przynieść Ci wiele stresu w kolejnych tygodniach i miesiącach. Możesz czuć się tak, jakby ktoś kopnął Cię w brzuch lub przewrócił. Możesz czuć odrzucenie i brak pewności siebie. Może Ci się nawet wydawać, że boli Cię serce.

Zaraz po rozstaniu często praktykujemy obsesyjne myślenie. Uporczywie rozmyślamy o byłym partnerze/byłej partnerce oraz o tym, jak się teraz czujemy, czy tęsknimy za tą relacją, powodując tym samym ból emocjonalny. Miłość jest niesamowicie wyjątkowym uczuciem. Czasami psychiczne i emocjonalne skutki zerwania zdają się przeczyć zarówno nauce, jak i rozumowi. 

Badania na temat wpływu rozpadu związku na mózg są nadal dość ograniczone, jednak przeprowadzono kilka znaczących obserwacji na temat tego, jak mózg zachowuje się, gdy osoba doświadcza zerwania z partnerem/partnerką.

ból emocjonalny na równi z bólem fizycznym?

Niektóre badania wykazały, że nasz mózg reaguje tak samo na silny ból emocjonalny, jak na ból fizyczny.

W 2011 r. neuronaukowcy z Columbia University chcieli sprawdzić podobieństwa między doświadczeniem odrzucenia przez drugą połówkę, a bólem fizycznym. Badacz Edward Smith i jego koledzy korzystając ze skanów fMRI (rezonans magnetyczny), odkryli, że te same części mózgu świeciły się, gdy osoby patrzyły na zdjęcia swojej/swojego ex, jak wtedy, gdy doświadczały bólu fizycznego.

Badanie wskazało, że nasz organizm przetwarza rozpad relacji w tych samych regionach mózgu, co ból fizyczny. Nie oznacza to jednak, że zerwanie powoduje rzeczywisty ból. 

Patrząc z historycznego punktu widzenia zarówno ból fizyczny, jak i odrzucenie zmniejszały szanse na przeżycie. W królestwie zwierząt szanse na uniknięcie drapieżników są znacznie większe w grupie niż w pojedynkę, dlatego zerwanie relacji mogło być rzeczywistym zagrożeniem przetrwania dla naszych przodków.

Możliwe jest więc, że nasze mózgi sygnalizują, aby na obie te sytuacje zwrócić szczególną uwagę.

Czy rzeczywiście miłość działa jak narkotyk?

W ostatnich badaniach Dr Lucy Brown, (profesor na Wydziale Neurologii w Albert Einstein College of Medicine) wykorzystała rezonans magnetyczny (fMRI) do zarejestrowania aktywności mózgu 15 studentów, którzy niedawno doświadczyli niechcianego zerwania i zgłosili uczucie miłości do byłego partnera/ byłej partnerki. 

Po obejrzeniu przez badanych zdjęć swoich ex, stwierdzono aktywność tych okolic mózgu, które są również aktywne w przypadku uzależnienia od narkotyków. Według naukowców, to właśnie dlatego ludzie mogą doświadczać “głodu” swojego byłego partnera, podobnie jak osoby uzależnione – głodu narkotykowego. Może to prowadzić do intensywnego dyskomfortu psychicznego i fizjologicznego.

Badanie z 2010 r. odkryło również coś obiecującego. Fisher i Brown wykazali, że mózgi tych odrzuconych osób aktywnie starały się, by zranione osoby poczuły się lepiej, a także traktowały bolesną sytuację, jako nauczkę na przyszłość. Zauważono, że zwiększyła się aktywność w obszarach mózgu odpowiedzialnych za regulowanie emocji i hamowanie reakcji impulsywnych. 

Pomimo krótkotrwałego bólu związanego z rozpadem, wyniki długoterminowe wskazują, że większość młodych ludzi jest odporna na rozpad relacji i prędzej czy później “wyzdrowieje”. Studenci z college’u donoszą, że już po około 10 tygodniach po rozstaniu mniej rozmyślają o drugiej osobie i zaczynają czuć się lepiej psychicznie. Badania również wskazują, że aktywność mózgu w ośrodkach “głodu narkotykowego” zmniejsza się wraz z upływem czasu.

Czy istnieją czynności, które choć trochę ukoją nasze nerwy i cierpienie po rozstaniu z ukochaną osobą? 

Te czynności pomogą Ci uporać się z trudnymi chwilami i stresem po rozstaniu:

1. Odetnij się 

Staraj się nie patrzeć na zdjęcia swojego lub swojej ex i nie wywołuj sentymentalnych myśli – staraj się unikać miejsc, w których kiedyś spędzałeś/łas czas z drugą połówką, przerywaj cykle obsesyjnego myślenia i przeżywania dawnych chwil na nowo. Możesz zacząć wyobrażać sobie duży czerwony znak STOP, gdy zaczniesz to robić.

2. Nie hamuj emocji, jeśli musisz płacz 

Być może już to zrobiłeś/łaś, ale być może nadal chowasz swoje uczucia pod dywan. Wiedz, że zdrowe wyrażanie emocji to wspaniały sposób na złagodzenie stresu. Płacz pomoże poczuć Ci się bardziej komfortowo i spokojnie podczas rozpadu związku i zmniejszy skłonność do tłumienia negatywnych uczuć, które mogą wybuchnąć później.

Nauka podkreśla korzyści płynące z płaczu i zaznacza, że łzy zabierają ze sobą negatywne emocje, gdy opuszczają Twoje ciało. Łzy obniżają poziom manganu, a także poziom hormonu adrenokortykotropowego (ACTH) – oba związane ze stresem.

3. Przenieś uwagę gdzie indziej

Znajdź rozpraszające myśli czynności – takie jak: przeorganizowanie szafy, aktywność fizyczną, czy naukę czegoś ekstra nowego. Zrób to, na co nie miałeś/miałaś czasu w trakcie związku. Szczególnie polecam ćwiczenia fizyczne, ponieważ to świetny sposób na złagodzenie stresu związanego z rozłąką. Umożliwiają one produkcję większej ilości endorfin, co z kolei poprawia nastrój. Biegaj, wędruj, chodź na siłownię lub weź udział w zajęciach jogi. Ćwiczenia sprawią, że poczujesz się lepiej we własnym ciele, zaangażujesz się, a może nawet poznasz nowych ludzi.

4. Pamiętaj, dlaczego zerwaliście 

Pomyśl o wszystkich złych chwilach, jakie miały miejsce. Mamy tendencję do idealizowania utraconych relacji, ale możesz to zrekompensować, świadomie zastanawiając się, kiedy zachowanie drugiej osoby Ci się nie podobało. Zerwaliście ze sobą z jakiegoś powodu. Jeśli był to ważny powód, to widocznie coś nie zadziałało w związku i ostatecznie musiało się to zakończyć. Jeśli ktoś zerwał z Tobą z błahego powodu, to w dużej mierze wyświadczył Ci przysługę. Podchodząc do sytuacji z uczciwym i realistycznym podejściem, dajesz sobie możliwość bycia obiektywnym w swoich osobistych potrzebach i pragnieniach.

5. Spróbuj afirmacji 

Pozytywne afirmacje funkcjonują, jako forma medytacji. Polegają na utrzymaniu koncentracji na pozytywnym stwierdzeniu (mantrze), pozwalając jednocześnie odejść od źródła stresu w Twoim życiu. Stres i niepokój powodują, że organizm zmniejsza wydzielanie się hormonów szczęścia, takich jak, serotonina i dopamina, co prowadzi do spadku nastroju i pewności siebie. Afirmując, skupiasz się na pozytywnych stwierdzeniach, takich jak „Mój stres i smutek jest wynikiem reakcji zachodzących w mózgu, nie jestem szalony/a, tylko przechodzę przez pewien proces.” lub „Jestem wystarczający/a.” lub „Zmierzam w kierunku uzdrowienia.” lub “Z tej sytuacji płynie dla mnie wielka nauka. To, czego teraz doświadczam, pomoże mi być silniejszym/silniejszą w przyszłości.”

Nie chcę narzucać tutaj konkretnych afirmacji. Jest ich bardzo dużo, możesz wymyślić własną lub skorzystać z tych, wymienionych w Internecie. Wybierz te, idealne dla Ciebie:) 

6. Ćwicz wdzięczność

Po rozpadzie może Ci się wydawać, że straciłeś/łaś wszystko. Ale to nieprawda! Praktykowanie wdzięczności za pomocą medytacji to świetny sposób na przypomnienie sobie wszystkich wspaniałych rzeczy, które wciąż masz w swoim życiu.

Być może sobotnie randki to już przeszłość, ale nadal masz swoich przyjaciół i rodzinę, masz zdrowie i być może nawet pracę, którą lubisz itp. Kiedy koncentrujesz się na pozytywach w swoim życiu, wykorzystujesz okazję do wyparcia negatywnych myśli, które tak często towarzyszą przy rozpadzie związku.


Rozstania są trudne, a panowanie nad stresem w trakcie rozstania może być jeszcze trudniejsze. 

Analogia do uzależnienia i bólu fizycznego może dać Ci do myślenia i zrozumienia intensywności uczuć, może być podstawą do rozwijania współczucia i realistycznych oczekiwań. W początkowym okresie możesz spodziewać się napływu silnych emocji i ciągoty do byłego partnera/partnerki. 

Po zerwaniu, mózg próbuje przebudować połączenia neuronowe, które się kiedyś stworzyły, by wywołać przywiązanie emocjonalne do innego człowieka. Nasz organizm tworzy stres (alarm) wokół utraty tak ważnej części naszych emocjonalnych podstaw.

Nie oczekuj więc, że od razu będziesz w stanie po prostu “przerzucić kartkę i pójść dalej”. W pierwszych tygodniach po rozstaniu po prostu daj sobie czas na swoje uczucia. W tym czasie ważne jest, aby poświęcić ten czas sobie. 

Nie ma jasnego i uniwersalnego sposobu na radzenie sobie ze stresem po rozstaniu, odpuszczeniu i pójściu dalej. Wsłuchaj się w siebie i znajdź te techniki, które najlepiej na Ciebie działają.

I pamiętaj: zawsze jesteś godny/a miłości.

Namaste!

Jak zwykle źródła wszelkich wspomnianych badań znajdziesz: TU.

Te artykuły mogą Ci się spodobać